Wielka Brytania mniej chętna na przyjęcie imigrantów

Środa, 4 lutego 2004 (17:00)

Czy Londyn zmieni zdanie w sprawie otwartych granic dla ewentualnych imigrantów z przyszłych państw członkowskich UE? Hiszpania, Irlandia i Wielka Brytania były do tej pory jedynymi krajami Piętnastki, które zapowiadały, że nie wprowadzą żadnych restrykcji wobec obywateli nowych państw członkowskich.

Dzisiejsza wypowiedź premiera Tony'ego Blaira może jednak świadczyć o zmianie zdania Londynu: Jeśli wycofując się z ustępstw będziemy mogli rozwiązać problem zbyt dużej liczby imigrantów, z pewnością się z nich wycofamy - zapowiedział Blair na forum parlamentu.

Londyn rozpoczął pracę nad uszczelnianiem systemu zasiłków trzy dni po tym, jak Szwecja poinformowała o wprowadzeniu restrykcji dla pracowników z nowych państw Unii. Skoro maleje liczba krajów, które otworzą granice dla tańszej siły roboczej, co sprawia, że nieliczne otwarte - mają coraz więcej wątpliwości.

Żadnych restrykcji nie wprowadzi już tylko Irlandia. Holandia zaprosiła pracowników z Polski i nowych państw, ale oświadczyła, że jeśli po roku ich liczba przekroczy 22 tysiące, to rząd w Hadze rezerwuje sobie prawo do wprowadzenia ograniczeń.

Do maja 2005 roku będziemy więc musieli występować w tym kraju o pozwolenia na pracę. Dwuletni okres restrykcji chcą natomiast zachować Dania, Finlandia i Szwecja. Do 1 maja 2006 roku pozostawią swój rynek pracy zamknięty: Belgia, Francja, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Portugalia i Włochy. Najdłużej, do 2009 lub nawet 2011 roku, Polacy nie będą mogli swobodnie pracować w Niemczech i Austrii.

17:00

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

-