Unijny paszport dla... ziemniaków

Poniedziałek, 15 grudnia 2003 (10:15)

Paszport dla... ziemniaka - to nie żart. Producent, chcący sprzedać przeznaczone do sadzenia ziemniaki do krajów UE, musi wystarać się o paszport. Nie będzie w nim co prawda zdjęcia uroczej bulwy, ale musi być m.in. numer rejestracyjny producenta i seria towaru.

Zgodnie z unijnymi wymogami, także wszyscy producenci ziemniaków, nawet jeśli mają tylko kilka grządek, muszą je zarejestrować w oddziałach inspekcji ochrony roślin i nasiennictwa. Tym, którzy tego nie zrobią, grozi grzywna, a nawet areszt.

Wydawaniem paszportów zajmą się terenowe inspektoraty ochrony roślin i nasiennictwa. W gruncie rzeczy to zastępuje do tej pory obowiązującą etykietę urzędową dla sadzeniaków, a jest on po to, że w tym dokumencie będzie dodatkowo jeszcze umieszczony numer danego producenta, żeby można było w razie potrzeby dotrzeć od razu do źródła, jeżeli wystąpią jakieś problemy jakościowe z danym towarem. (...) Jest to nic innego, jak etykieta. To jest jedna kartka.(...) Najważniejsze, żeby się znajdowały tam określone dane - mówi dyrektor łódzkiego inspektoratu ochrony roślin i nasiennictwa.

Od lipca przyszłego roku każdy pies lub kot podróżujący ze swoim panem po krajach Unii Europejskiej będzie musiał mieć... paszport. Tak zdecydowała Komisja Europejska, aby ułatwić życie właścicielom zwierząt. czytaj więcej

Co na to hodowcy? Witold Odrobina sprawdzał to w "Pyrlandii" - polskiej ojczyźnie ziemniaka, czyli na jednym z największych placów targowych Wielkopolski:

10:15

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

-