Spór w rządzie. Morawiecki i Adamczyk kłócą się o program budowy tanich mieszkań

Środa, 14 grudnia 2016 (10:50)

Ministerstwo Finansów oskarża Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa o to, że chce powiększyć dług publiczny i narazić nas na długotrwałe spory z Komisją Europejską. To kolejna odsłona wojny wicepremiera, szefa resortu finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego z ministrem infrastruktury i budownictwa Andrzejem Adamczykiem o kontrolę nad nowym flagowym programem rządu "Mieszkanie Plus".

W resorcie infrastruktury dotarliśmy do wewnętrznej opinii Ministerstwa Finansów w tej sprawie. Znajduje się tam dowód na to, że spór w rządzie o program budowy tanich mieszkań na wynajem jest bardzo gorący. W dokumencie padają dwa miażdżące zarzuty.

Po pierwsze, Ministerstwo Finansów twierdzi, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce znacząco zwiększyć dług publiczny. To dlatego, że Andrzej Adamczyk przygotował projekt ustawy, zgodnie z którym budową mieszkań ma zarządzać podległy mu urząd. A to oznacza, że jego wydatki będą wliczać się do długu. 

Minister Adamczyk chce bowiem powołać Narodowy Fundusz Mieszkaniowy. Miałaby to być "państwowa osoba prawna", a członkowie Rady Nadzorczej byliby wyznaczani przez ministrów - głównie Adamczyka. To właśnie sprawiałoby, że fundusz byłby wliczany do długu publicznego.

W opinii Ministerstwa Finansów przytoczony jest nawet przykład:

Sprzedaż gruntu wpłynęłaby pozytywnie na sektor finansów publicznych, a wydatek na budowę infrastruktury wpłynąłby negatywnie. O ile obie transakcje są na tę samą kwotę i dokonane w tym samym roku, to skumulowany wpływ tych transakcji jest neutralny. Nie mamy jednak pewności, że wszystkie transakcje będą się tak bilansować - czytamy.

Minister finansów i rozwoju woli natomiast, by była to instytucja działająca rynkowo - jako spółka. Grunty nie byłyby tam przekazywane za darmo, a w zamian na przykład za certyfikaty uczestnictwa.

Drugi zarzut, który pojawia się w opinii Ministerstwa Finansów dotyczy przekazywania państwowych gruntów urzędowi, który chce utworzyć Adamczyk. Mogłoby to zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną, a to utopiłoby program budowy mieszkań w skomplikowanych sporach z Brukselą.

(mal)

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Krzysztof Berenda