Spadki na Wall Street, niezwykła sytuacja na rynku ropy WTI

Poniedziałek, 20 kwietnia 2020 (23:42)

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami indeksów. Inwestorzy analizują wpływ pandemii koronawirusa na wyniki kwartalne publikowane przez kolejne spółki. Na rynku ropy WTI doszło do niezwykłej sytuacji - jej producenci są gotowi zapłacić ponad 37 USD za baryłkę, żeby odbiorcy chcieli wziąć od nich surowiec.

Dow Jones Industrial na zamknięciu stracił prawie 600 pkt, czyli 2,44 proc. i wyniósł 23.650,44 pkt.

S&P 500 zniżkował 51 pkt, czyli 1,79 proc. i wyniósł 2.823,16 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w dół 89 pkt, czyli 1,03 proc., do 8.560,73 pkt.

Majowe kontrakty futures na ropę WTI kosztują w poniedziałek wieczorem --37,63 USD za baryłkę, co oznacza, że producenci są gotowi tyle zapłacić, żeby odbiorcy chcieli wziąć od nich surowiec. To pierwszy taki przypadek w historii futures na West Texas Intermediate.

Baryłka ropy WTI w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku dynamicznie spadała w ciągu dnia aż do zera, a następnie weszła w negatywne terytorium.

Majowy kontrakt futures na ropę WTI wygasa w najbliższy wtorek. Jego posiadacz musi dostarczyć ją fizycznie do największych magazynów w USA znajdujących się w stanie Oklahoma. Problem w tym, że z powodu ogromnego spadku popytu na surowiec, magazyny te są już prawie pełne i - jak zakładają eksperci - za około dwa tygodnie dostawa tam ropy może stać się po prostu niemożliwa.

Ropa Brent, która drogą morską może być dostarczana w dowolne miejsce na świecie, w dostawach na maj również taniała, ale zdecydowanie mniej. Na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana obecnie po 26,15 USD za baryłkę, niżej o niecałe 7 proc.

Ruchy na rynku ropy są po prostu niewiarygodne, gdyż dosłownie nie mamy już miejsca na nią w magazynach. To jest taki typ ruchów, które zwiastują osiągnięcie dna, więc w maju i czerwcu, kiedy gospodarka zacznie się otwierać, cięcia wydobycia mogą przynieść efekty -
powiedział peter Boockvar, główny strateg inwestycyjny z Bleakley Advisory Group.

Donald Trump przedstawił 3-stopniowy plan otwierania amerykańskiej gospodarki

Prezydent USA Donald Trump przedstawił trzystopniowy plan otwierania amerykańskiej gospodarki. O ewentualnym odmrażaniu gospodarek poszczególnych stanów decydować mają - jak wynika z wytycznych Białego Domu - gubernatorzy. czytaj więcej

Inwestorzy wątpią w skuteczność działań podejmowanych przez producentów ropy na świecie po tym, jak w niedzielę kraje OPEC i grupa innych dostawców ropy, skupionych w tzw. grupie OPEC+, osiągnęły porozumienie w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln b/d.

Spółki paliwowe na Wall Street mocno traciły ze względu na załamanie cen na rynku ropy naftowej. Notowania Chevron i Exxon Mobil spadały po 4 proc.

Na wartości traciły również deweloperzy i firmy użyteczności publicznej.

Akcje United Airlines zniżkowały o 4,5 proc. Spółka podała wstępnie, że przychody w I kw. wyniosą 8 mld USD, co stanowi spadek o 17 proc. rdr.

W tym tygodniu swoje wyniki kwartalne przedstawią m.in. Infosys Ltd., Coca-Cola Co. i Netflix Inc.

Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zniżkuje do 40,55 pkt.

W drugim kwartale spodziewamy się, że zyski spadną o 40 proc. lub więcej - powiedział David Bailin, dyrektor inwestycyjny Citi Private Bank.

Na rynku nie jest wyceniona druga fala koronawirusa w USA, która spowodowałaby dalsze zamknięcie gospodarki. Inną rzeczą, która nie jest wyceniana na rynku, jest możliwość, że pandemia koronawirusa może potrwać kolejne 18-24 miesięcy, do czasu, aż pojawi się szczepionka - dodał.

USA pozwolą firmom odroczyć płacenie taryf na wiele importowanych towarów o 90 dni, co ma na celu uwolnienie gotówki dla dotkniętych pandemią pracodawców, pozostawiając jednocześnie w mocy karne cła przeciwko Chinom i innym państwom.

To ochroni amerykańskie miejsca pracy i pomoże tym firmom przetrwać w tym czasie - powiedział w oświadczeniu sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin.

Demokratyczni przywódcy i Biały Dom są bliscy porozumienia wokół programu pożyczek, mającemu pomóc małym firmom utrzymać się na rynku, o wartości nawet 450 mld USD.

Demokratyczni i republikańscy senatorzy pracują również nad pakietem pomocowym w wysokości 500 mld USD, który miałby być przeznaczony dla władz stanowych i samorządowych dla miejsc, które zostały najbardziej dotknięte pandemią koronawirusa.

Prezydent Donald Trump powiedział w sobotę, że niektóre stany zaczną znosić ograniczenia związane z koronawirusem w najbliższych dniach. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Malwina Zaborowska

Adam Zygiel