Piwo w Czechach może być jeszcze... tańsze

Wtorek, 2 lutego 2016 (13:45)

Czesi, którzy piją najwięcej piwa na świecie, wkrótce będą mieć powód, żeby pić... jeszcze więcej. Minister finansów Andrej Babisz zaproponował obniżenie podatku VAT na piwo beczkowe o ponad połowę - z 21 proc. do 10 proc.

Nie jest to populistyczna propozycja. Ma ona sens - powiedział czeski minister finansów. Dodał, że celem takiego kroku jest złagodzenie stanowiska opozycji w kwestii obowiązkowej elektronicznej rejestracji sprzedaży produktów, nad czym debatuje teraz parlament.

Nie wszyscy jednak w trójpartyjnym rządzie, w skład którego wchodzą Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD) kierowana przez premiera Bohuslava Sobotkę, ugrupowanie ANO 2011 pod przywództwem Babisza oraz Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna - Czechosłowacka Partia Ludowa (KDU-CzSL) zgadzają się na propozycję ministra finansów.

Zdaniem Sobotki obniżenie podatku VAT na piwo stoi w sprzeczności ze strategią rządu, który chce obniżyć konsumpcję alkoholu. CzSSD wolałaby obniżyć podatek na podstawowe produkty żywnościowe.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

RMF FM/PAP