Państwowe klejnoty do sprywatyzowania

Czwartek, 6 maja 2004 (08:15)

Trzeba przyspieszyć prywatyzację – mówi Marek Belka, wskazując jako specjalistę od tej roboty Jacka Sochę, byłego szefa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jakie państwowe klejnoty dzięki nowemu ministrowi skarbu trafią do prywatnego właściciela?

Najcenniejsze i najważniejsze to tzw. spółki strategiczne z branży energetycznej. To one rozgrzewają do czerwoności polityków. To może być skok na kasę - jeszcze przed powstaniem rządu Marka Belki mówił Jarosław Kaczyński. Taki skok może nastąpić, jeśli rząd zgodzi się na umorzenie udziałów Skarbu Państwa w największym polskim koncernie paliwowym PKN Orlen.

Pozostałe spółki energetyczne mają trafić na giełdę. Chodzi o słynną grupę elektrowni G8, której nie dostał Jan Kulczyk, czy też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. W tym przypadku sprywatyzowany byłby przesył gazu. Ludwika Dorna z PiS-u niepokoi możliwość przejęcia nad nim kontroli przez koncerny rosyjskie.

Skierowanie na giełdy jak największej liczby spółek to teraz główne zadanie nowego ministra skarbu Jacka Sochy. Liczę na to, że przyśpieszy on pewne decyzje - przyznaje Marek Belka. Jednocześnie nowy premier tłumaczy, że teraz na giełdzie inwestować chcą bogate fundusze emerytalne, którym już brakuje pomysłów, jak pomnażać pieniądze przyszłych emerytów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

-