Nowe szczegóły przynosi śledztwo w sprawie katastrofy morskiej koło Hawajów. Amerykański okręt podwodny USS „Greenville” podczas wynurzania staranował tam japoński statek „Ehime Maru”.

Prezydent George W. Bush nakazał sprawdzenie wszystkich procedur, zezwalających na udział osób cywilnych w manewrach amerykańskiej marynarki. Japoński statek poszedł na dno, zginęło 9 osób. W czasie manewru wynurzania za sterami amerykańskiego okrętu podwodnego byli właśnie cywile. "Najważniejszą sprawą jest teraz, by szef departamentu obrony Donald Rumsfeld i pracujący tam ludzie dokładnie przestudiowali procedury, zezwalające cywilom na udział w ćwiczeniach wojskowych. Chciałbym ponownie powtórzyć to, co powiedziałem już premierowi Japonii - jest mi bardzo przykro z powodu tej tragedii. Przepraszam w imieniu narodu amerykańskiego. Uczynimy wszystko, by wydobyć ciała osób, które zginęły”- zapewnił Bush junior. Japończycy złożyli jednak na ręce Amerykanów ostry protest. Jeśli informacje o tym, że to właśnie jedna z osób cywilnych na pokładzie łodzi podwodnej pociągnęła za dźwignię, umożliwiającą wynurzenie, będzie to fakt niewybaczalny i nie do wytłumaczenia - powiedział japoński konsul generalny, Minou Shibuya. Faktem równie niewybaczalnym może się okazać to, że na wiadomość o katastrofie premier Japonii Josziro Mori nie przerwał partyjki golfa. Taka decyzja może go kosztować nawet fotel premiera - mówi opozycja, której wtóruje coraz głośniejsza opinia publiczna.

Foto: EPA

8:35