NIK zbada trzy ważne instytucje. Chodzi o kredyty frankowe

Czwartek, 16 marca 2017 (17:11)

​NIK sprawdzi, jak działały Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego oraz Narodowy Bank Polski w zakresie ochrony klientów banków, którzy zaciągnęli tzw. kredyty frankowe - poinformowała Izba. Kontrola, która ma być przeprowadzona w tym roku, obejmie np. to, jak i czy organy państwa włączały się do postępowań sądowych wytaczanych bankom przez ich klientów.

Prezes NIK podjął decyzję o przeprowadzeniu jeszcze w bieżącym roku kontroli działalności organów państwa, m.in. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Narodowego Banku Polskiego w zakresie ochrony klientów banków, którzy zaciągnęli tzw. kredyty frankowe. NIK w szczególności będzie chciała przyjrzeć się skuteczności nadzoru nad bankami oraz skuteczności ochrony konsumentów, sprawowanych przez właściwe organy - wyjaśniono w komunikacie.

Podczas kontroli Izba będzie sprawdzać, jak organy państwowe korzystały z przysługujących im uprawnień procesowych, m.in. polegających na przystępowaniu do postępowań sądowych, wytaczanych bankom przez ich klientów.

NIK zweryfikuje również, jak KNF i NBP działały w celu zapewnienia stabilności sektora finansowego i wpływu na ten system kredytów nominowanych w walutach obcych.

Ponadto zweryfikowania wymaga kompletność i adekwatność przepisów, na podstawie których działają organy nadzorujące sektor finansowy, w szczególności w związku z przedłużającym się procesem systemowego rozwiązania problemu tzw. kredytów frankowych - dodała Izba.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski przekonuje, ze kontrola to efekt licznych wniosków słanych do Izby.

NIK już w 2010 r. wskazała na nieskuteczność nadzoru bankowego wobec wzrostu kredytów w walutach obcych. W raporcie z 2014 roku NIK wskazywała brak skutecznej ochrony praw klientów podmiotu rynku finansowego z uwagi m.in. na małą skalę kontroli wzorca umów oraz niską skuteczność prewencyjnego oddziaływania, w tym stosowania kar wobec podmiotów naruszających zbiorowe interesy konsumentów - zwrócono uwagę.

(łł)

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

RMF FM/PAP