Nie było polsko-włoskich rozmów o UniCredito

Wtorek, 14 marca 2006 (17:40)

Nie było woli ani zaproszenia, więc się nie spotkaliśmy – tak minister finansów Zyta Gilowska skomentowała kwestię niedoszłej rozmowy ze swoim włoskim odpowiednikiem. Spotkanie miało dotyczyć sporu polskiego rządu ze spółką UniCredito.

- Dwukrotnie próbowałam nawiązać z nim kontakt wzrokowy, ale nie udało się - stwierdziła wicepremier w rozmowie z korespondentką RMF. Gilowska miała rozmawiać z Giulio Tremontim.

Szefowa polskich finansów starała się robić także dobrą minę do złej gry w sprawie niezależności Narodowego Banku Polskiego. Bruksela wyraziła bowiem zaniepokojenie próbami ograniczenia niezależności NBP. Jednak wicepremier Gilowska stwierdziła, że jej nikt o to nie pytał. - Czy miałam sama biegać i wyjaśniać? - zapytała retorycznie.

Włoski rząd stoi murem za UniCredito. Wicepremier i minister finansów Giulio Tremonti zapowiedział, że dziś chciałby się spotkać w Brukseli z Zytą Gilowska i porozmawiać z nią o sprawie połączenia banków Pekao SA i BPH. czytaj więcej

Sprawa sporu polskiego rządu z UniCredito dotyczy fuzji banku Pekao SA z BPH. Miałoby to być następstwo zakupu przez włoską spółkę – właściciela Pekso SA – niemieckiej firmy HVB, kontrolującej BPH. Na fuzję zgodziła się Komisja Europejska, przeciwny jest jej polski rząd.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

RMF FM - newsroom