Kwitnie nielegalny handel benzyną

Poniedziałek, 10 lutego 1997 (15:55)

Handel na przygranicznych bazarach w Bieszczadach to już nie alkohol i papierosy, ale przede wszystkim benzyna. Tańsza, bo ukraińska. Na bazarze w Ustrzykach Dolnych można ją kupić nawet za połowę ceny.

Przed miejskim targowiskiem stoi tablica, a napis głosi: Zakaz handlu paliwem. To jednak nie odstrasza handlarzy ze wschodu. Nielegalnym procederem, który pojawił się wraz z otwarciem przejścia granicznego w pobliskim Krościenku zajęła się już ustrzycka policja. Jednak obywatelowi Ukrainy grozi tylko mandat, co nie odstrasza ani handlarzy, ani tym bardziej kupujących.

Odwieczne prawo rynku: „kupić taniej, sprzedać drożej” jest silniejsze od kar nakładanych na handlarzy z Ukrainy. I nie straszne im regularne naloty policji i służb granicznych. Pozostaje więc tylko czekać aż dojdzie do tragedii, czyli ogromnego pożaru w centrum miasta.

15:55

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

-