Kamienice dla bogaczy

Wtorek, 12 czerwca 2001 (23:00)

Ile może wzrosnąć czynsz w prywatnej kamienicy? W Łodzi nawet 800 procent. Na szczęście dla lokatorów najprawdopodobniej tak wysoka podwyżka nie wejdzie w życie. A wszystko zaczęło się od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uchylił przepis nakazujący właścicielom prywatnych kamienic stosowanie tzw. regulowanych stawek czynszu.

W związku z tym dokładnie za miesiąc będą obowiązywały wolne czynsze czyli ustalone przez administracje w porozumieniu z właścicielem. I tu pojawia się problem - bo parlament jeszcze nie ustalił górnej granicy, do której można podnieść czynsz. Póki takiej ustawy nie będzie, czynsz, jak pokazuje przykład Łodzi-można podnieść w sposób absurdalny. Na szczęście nie oznacza to wcale, że właścicielom kamienic wolno teraz wszystko chociaż na razie wolno im dużo. Przykład kamienicy, w której właściciel ustalił ośmiokrotną podwyżkę to przykład bardzo skrajny. Mężczyzna najwyraźniej chciał pozbyć się starych lokatorów, bo najpierw systematycznie utrudniał im życie np. wyłączając ogrzewanie, wreszcie po decyzji trybunału zdecydował, że podniesie czynsz. Jeden z mieszkańców, po 43 latach mieszkania w kamienicy właśnie się wyprowadza. Zdecydowały o tym liczby: "Płaciłem przykładowo 370 złotych, teraz musiałbym płacić 1075 złotych". Podobno także inni lokatorzy tego domu pakują walizki. Z obliczeń wynika, że podobny problem dotyczy ponad 10 tysięcy najemców.

Aleksandra Zwolska szefowa wydziału budynków i lokali w łódzkim magistracie liczy na to, że parlament jeszcze przed 12 lipca ustali maksymalną stawkę czynszu za metr kwadratowy. Pocieszający jest tu fakt, że od wypowiedzenia umowy czynszowej do wejścia w życie nowej stawki muszą upłynąć 3 miesiące. Jeśli w tym czasie Sejm uchwali przepisy chroniące lokatora - administracja wycofa się z za wysokiego czynszu. Tak przynajmniej obiecuje dyrektor Zwolska. Jeśli nie zawsze pozostaje droga sądowa. "Jeżeli ten czas minął i właściciel tak wysoko ustawił stawkę czynszu za metr kwadratowy jedyną możliwością jest wystąpienie do sądu z pozwem przeciwko właścicielowi" - powiedziała Zwolska. A tymczasem kilka łódzkich administracji już wysłało do swoich najemców nowe umowy, w których stawki są wyższe o co najmniej 150 procent. Czy w związku z tym Łódź zostanie stolica eksmisji?

foto Archiwum RMF FM

23:00

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

RMF FM – Łódź