Jarosław: Zwalniać po ludzku

Poniedziałek, 14 lipca 2003 (19:55)

Firma LU Polska zamyka fabrykę w Jarosławiu na Podkarpaciu. Zakład przestanie istnieć do końca przyszłego roku. A to oznacza utratę pracy dla ponad 460 osób. Firma zapewnia jednak, że zwolni ludzi w sposób cywilizowany – przygotowany już został program osłonowy.

Firma zapewnia, że nie ma innego – niż zwolnienia – wyjścia. Nie chce jednak zostawić swych byłych pracowników „na lodzie”. Dlatego właśnie stworzony został program, który rzeczywiście wygląda bardzo profesjonalnie.

Firma będzie pomagać swoim byłym pracownikom w znalezieniu zatrudnienia; dla części zwolnionych oferuje możliwość zatrudnienia w swej drugiej fabryce w Płońsku; będzie pomagać w założeniu własnej działalności gospodarczej, a także ułatwi korzystanie ze świadczeń emerytalnych i przedemerytalnych.

Wszyscy pracownicy zostaną do tego objęci 12-miesięcznym programem osłonowym, potem dostaną odprawy w wysokości 9 pensji.

18 procent absolwentów wyższej uczelni nie ma pracy. W Warszawie ten odsetek wyniósł w maju aż 47 procent. Jest bardzo prawdopodobne, że w 2008 roku będziemy mieli prawie milion bezrobotnych po studiach - pisze "Gazeta Prawna". czytaj więcej

Jak na polskie warunki zwalniania, brzmi to wyjątkowo dobrze, ale jak na razie, jest to dopiero program. Poza tym trzeba też zadać pytanie, czy zwalniani będą umieli z takiej pomocy skorzystać.

Z pracownikami zakładu w Jarosławiu rozmawiał reporter RMF Piotr Stabryła. Posłuchaj:

19:55

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

-