Handlowcy w USA zacierają ręce: "Czarny piątek" był rekordowy

Poniedziałek, 28 listopada 2011 (08:19)

Amerykańscy handlowcy mają powody do zadowolenia - sprzedaż detaliczna w "Czarny piątek", tuż po Święcie Dziękczynienia, wzrosła o 6, 6 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. To najlepsze wyniki sektora handlu od 2007 roku.

Amerykanie wydali w "Czarny piątek" 11,4 miliarda dolarów, prawie o miliard więcej niż w ubiegłym roku - wynika z danych ShopperTrak, firmy monitorującej rynek. Do sklepów udało się 5,1 procent osób więcej niż przed rokiem, a sieci handlowe odnotowały największy wzrost obrotów od 2007 roku.

Założyciel firmy ShopperTrak, Bill Martin, był zaskoczony tak dobrym wynikiem sieci handlowych. Jego zdaniem klienci, którzy w ciągu roku ostrożnie wydawali pieniądze, zdecydowali się jednak skorzystać z wyprzedaży i promocji. W tym roku sprzedaż w "Czarny piątek" ruszyła już o północy, a niektóre duże sklepy sieciowe otwarto już o godzinie 22 w czwartek, w dniu Święta Dziękczynienia. Jedno z największych centrów handlowych w USA - "The Mall of America" w Bloomington w stanie Minnesota - po otwarciu o północy odwiedziło 210 tysięcy osób - poinformowała rzecznika sklepu Briget Jewell.

Firma ShopperTrak przewiduje, że sprzedaż w okresie świątecznym - od Święta Dziękczynienia do Bożego Narodzenia - wzrośnie w tym roku o 3,3 procent.

Z kolei z danych firmy IBM wynika, że w "Czarny piątek" wzrosła także - o 24,3 procent - sprzedaż w internecie. Sklepy internetowe największych obrotów spodziewają się jednak dzisiaj - zakupy w sieci ma zrobić około 120 milionów Amerykanów. Już od kilku lat właśnie w poniedziałek po "Czarnym piątku", nazywanym "Cyber poniedziałkiem" (Cyber Monday), najlepsze ceny czekają na kupujących w sklepach internetowych. Jak przewiduje ośrodek badawczy IBISWorld, w tym roku sprzedaż w sieci w "Cyber poniedziałek" może osiągnąć rekordową sumę 1,2 miliarda dolarów, czyli wzrosnąć o 12,4 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Klienci najczęściej "polują" na elektronikę: telewizory, laptopy, tablety i smartfony. Ich sprzedaż ma stanowić 14,3 procent całej sprzedaży w internecie.

Z kolei sobota po "Czarnym piątku" jest od dwóch lat promowana jako dzień małej przedsiębiorczości. W związku z tym prezydent USA Barack Obama na zakupy udał się właśnie w sobotę i zachęcał Amerykanów do wydawania pieniędzy w małych, lokalnych sklepach. Ze swoimi córkami, Malią i Sashą, wybrał się do małej księgarni "Kramerbooks" niedaleko Białego Domu.

Pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia, nazywany "Czarnym piątkiem" (Black Friday), jest uznawany za początek sezonu zakupów przed świętami Bożego Narodzenia. By zachęcić klientów do zakupów, w tym dniu sieci handlowe wprowadzają największe promocje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

RMF24-PAP