Gazoport w Świnoujściu? Najwcześniej pod koniec roku

Poniedziałek, 2 marca 2015 (09:53)

Kluczowa inwestycja energetyczna będzie opóźniona. Gazoport w Świnoujściu zostanie oddany do użytku najwcześniej pod koniec roku - nieoficjalnie przyznają to już sami urzędnicy. Powodem jest złe zarządzanie projektem i spór o pieniądze z włoskim wykonawcą. W swoim ostatnim raporcie pisze o tym Najwyższa Izba Kontroli.

Budową gazoportu zarządza państwowa spółka Polskie LNG. Przyznaje, że ma problem z wykonawcą, który domaga się dodatkowej zapłaty. Budowa terminalu LNG w Świnoujściu jest gotowa w ponad 90 procentach. Zamawiający nie chce więc wyrzucać firmy budowlanej. Woli negocjować, co i tak opóźni cały proces.

Wykonawcą jest włoska spółką Saipem, należąca do powiązanego z Rosjanami koncernu energetyczne ENI. To Moskwie najbardziej zależy na zablokowaniu budowy gazoportu.

Polska ma już podpisany z Katarem kontrakt na dostawy gazu skroplonego do Świnoujścia. Do końca roku nie musimy jednak płacić kar za opóźnienie przyjęcia dostaw.

Długa lista błędów

NIK stwierdza, że spółki GAZ-SYSTEM oraz PLNG realizowały swoje zadania niezgodnie z przyjętym harmonogramem. Dwa z czterech zadań inwestycyjnych (Terminal LNG oraz Gazociąg Świnoujście-Szczecin) zostały znacznie opóźnione na skutek wielu nieprawidłowości, które głównie polegały na: 

PRZECZYTAJ NAJNOWSZY RAPORT NIK

- nieskutecznym nadzorze wykonywanym przez GAZ-SYSTEM oraz PLNG w stosunku do wykonawców co skutkowało odstępstwami od projektu budowlanego oraz wadliwym wykonywaniem niektórych prac budowlanych przy budowie terminalu LNG, co powodowało konieczność wprowadzenia korekt wydłużających czas realizacji inwestycji

- nieskutecznym egzekwowaniu przez GAZ-SYSTEM oraz PLNG od wykonawców prawidłowego i terminowego wykonywania obowiązków wynikających z umów

- błędach popełnionych przez GAZ-SYSTEM oraz PLNG przy zawieraniu aneksów do umów z wykonawcami (np. nie wprowadzono prawnych i organizacyjnych narzędzi, które pomagałyby w określeniu winy wykonawcy, nienależycie zabezpieczono interes inwestora w sprawach dotyczących zmian terminów ukończenia prac budowlanych, nie wskazano konkretnych rozwiązań prowadzących do przyśpieszenia robót).

(ug)

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Krzysztof Berenda