Fuzja Orlenu i Lotosu coraz bliżej. Powstanie paliwowy gigant

Czwartek, 14 października (11:53)

Akcjonariusze Lotosu wyrazili właśnie formalną zgodę na przejęcie spółki przez Orlen. Taka decyzja oznacza, że przyspiesza cały proces fuzji.

Plan Daniela Obajtka, by połączyć obydwie spółki staje się realny. To także przybliża pełną zgodę ze strony europejskich władz nadzorczych.

Nie zgłoszono sprzeciwów do powziętych uchwał, gratuluję wszystkim osobom - tak ogłosił przewodzący zebraniu akcjonariuszy Radosław Kwaśnicki.

Szczegóły uchwały

Przegłosowana uchwała dotyczyła "wyrażenia zgody na zbycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa Grupy Lotos S.A. na rzecz Lotos Asfalt sp. z o.o. poprzez wniesienie w formie wkładu niepieniężnego i objęcie w zamian wszystkich nowych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym Lotos Asfalt sp. o.o".

Za podjęciem uchwały w tej sprawie głosowali posiadacze 132,7 mln akcji spółki, przeciw było 9,7 mln, a wstrzymało się 5,99 mln. Zgodnie ze statutem, uchwała jest ważna, jeśli opowie się za nią ponad 80 proc. obecnych na WZ akcjonariuszy, w obecności przynajmniej połowy akcjonariatu. W czwartkowym walnym Lotosu biorą udział akcjonariusze reprezentujący 80,3 proc. głosów.

Skarb Państwa kontroluje 53,19 proc. akcji, co na ostatnich walnych zgromadzeniach przekładało się na 70,6 - 75,6 proc. głosów
.

To umożliwi dalszą fuzję

Decyzja akcjonariuszy umożliwi dalsze prace nad fuzją GL z PKN Orlen, przede wszystkim złożenie do Komisji Europejskiej wniosku o zatwierdzenie tzw. środków zaradczych.

Do 14 listopada PKN Orlen, który planuje przejąć gdańską rafinerię, ma czas na przekazanie do Brukseli planu wypełnienia środków zaradczych.

Wyznaczone w lipcu 2020 r. przez KE środki zaradcze to m.in. zbycie 30 proc. udziałów w rafinerii Lotos wraz z towarzyszącym dużym pakietem praw zarządczych. Ma to dać nabywcy prawo do blisko połowy produkcji rafinerii w zakresie oleju napędowego i benzyny, a jednocześnie zapewni dostęp do istotnej infrastruktury magazynowania i infrastruktury logistycznej.

Kolejny warunek to sprzedaż dziewięciu składów paliw na rzecz niezależnego operatora logistyki oraz budowa nowego terminalu importowego paliwa do silników odrzutowych w Szczecinie, który - po ukończeniu budowy - zostałby przekazany temu operatorowi.

KE nakazała też sprzedaż 389 stacji paliw w Polsce, stanowiących około 80 proc. sieci Lotos, sprzedaż 50 proc. udziału Lotosu w spółce joint venture z BP, zajmującej się obrotem paliwem do silników odrzutowych, udostępnienie konkurentom w Czechach rocznie do 80 tys. ton paliwa do silników odrzutowych w drodze otwartej procedury przetargowej, zbycie dwóch zakładów produkcyjnych bitumu w Polsce oraz dostarczenie nabywcy rocznie do 500 tys. ton bitumu lub tzw. pozostałości ciężkich.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

Arkadiusz Grochot

RMF/PAP