Sukienki komunijne, w których dziewczynki wyglądały, jak małe panny młode, odeszły w niebyt. W tym roku modne są skromne i eleganckie stroje dla dziewczynek. Skromne nie znaczy tanie. Strój komunijny dla dziewczynki to koszt rzędu kilkuset złotych.

REKLAMA

Najbardziej popularne modele oparte są na tzw. józefince, czyli sukience, która jest odcinana pod biustem i potrafi ukryć wiele mankamentów. Pasuje dla szczupłych, ale też otyłych dziewczynek. Popularne są również sukienki szyte z klinów, rozszerzane na dole - mówi Iwona Kucner z łódzkiej firmy odzieżowej "Krespol".

Moda idzie w kierunku sukienek prostych i delikatnych. Nie ma dużej ilości falbanek oraz ozdób. Myślę, że ta zmiana to wynik przemyśleń rodziców, którzy doszli do wniosku, że komunia, to nie ślub. A pamiętam, że pojawiały się sukienki z gołymi plecami i dużymi dekoltami, co przy takiej uroczystości było niestosowne i pomyłką - dodaje Kucner.

Ekstrawagancją w tym roku są pelerynki ze sztucznych lisów lub norek. Modne są także białe torebki, wizytowe na ramię, dobrane do sukienki, podobnie z wiankiem i rękawiczkami.

Dla chłopców natomiast proponowane są garniturki z kamizelką i musznikiem lub krótka alba. Te ostatnie stroje typu komża mają delikatny, ażurowy haft. W tym roku dużo jest ciemnych garniturów z żakardowymi kamizelkami - opowiada Iwona Kucner.

Z tego samego materiału, co kamizelka, jest musznik pod szyję i wypustka do kieszonki. Można też wybrać strój na wpół galowy, czyli krótka albę, pod którą wkłada się białą koszulę z muszką na przykład, a do tego ciemne spodnie.

Niestety to wszystko kosztuje. Skromny, kompletny strój dla dziewczynki to wydatek od 300-350 złotych; dla chłopca - 250-300 złotych.

Przy wyborze droższej sukienki i nietypowych dodatków można wydać na dziewczynkę nawet 800 złotych (sama pelerynka ze sztucznych norek kosztuje 100-120 złotych), ale i więcej, bo w salonach za sukieneczki komunijne trzeba zapłacić czasem 800 złotych.

Elegancki garnitur dla chłopca, koszula, buty w odpowiedniej jakości, to wydatek 450-500 złotych, ale i w tym przypadku praktycznie nie ma górnej granicy.

/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /
/ Agnieszka Wyderka (RMF FM) /