Zamiast wiosennej zieleni, mieszkańców Rumunii witają śnieżne zaspy. W całym kraju temperatury w ciągu dnia spadły do zaledwie kilku stopni Celsjusza, a w górskich rejonach kraju odnotowano intensywne opady śniegu. W jedną noc spadło nawet 30 centymetrów śniegu, a słupki rtęci pokazały -6 stopni Celsjusza. Na warunki pogodowe narzekają kierowcy, ale cieszą się turyści, bo mimo końca sezonu, pogoda w ośrodkach narciarskich przypomina tę z ferii zimowych. Synoptycy prognozują, że w tej części Europy niska temperatura i intensywne opady deszczu i śniegu mogą się utrzymać jeszcze nawet półtora tygodnia.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Środek maja, a w Rumunii śnieg jak na Boże Narodzenie