Nurek Krzysztof Starnawski o krok od ustanowienia rekordu głębokości podwodnej jaskini. W czeskiej grocie Hranicka Propast zszedł na 214 metrów pod wodę i opuścił sondę na blisko 380 metrów. To zaledwie kilkanaście metrów mniej, niż ma najgłębsza podwodna jaskinia świata - włoska Pozzo del Merro. "To jeszcze nie koniec" - zapowiada w rozmowie z naszym reporterem Maciejem Pałahickim.

REKLAMA

Maciej Pałahicki: Na jaką głębokość udało ci się tym razem zejść?

Krzysztof Starnawski: Niezmiennie tą samą, czyli w okolice 214 metrów. Wszystkie nurkowania robię na tej samej głębokości, bo tam zaczyna się nowa studnia w jaskini, którą chcę zmierzyć. Wiemy, że ona spada do 380 metrów, więc i tak na dół nie zanurkuje (największa głębokość, na którą udało się zanurkować w jaskini to niespełna 300 metrów - przyp. redakcji). Nurkuję tylko w górnej części po to, by stamtąd opuszczać sondy, za pomocą których mogę zmierzyć studnię.

Ile zabrakło tym razem, do tego rekordu?

Ten pomiar był gorszy niż poprzedni, czyli nie pogłębił jaskini, a wręcz pokazał mniejszą głębokość. Trzeba się z tym liczyć, przy takim sondowaniu na chybił trafił, nie wiedząc jak wygląda dno. Raz uda się głębiej trafić, raz płycej.

Rozumiem, że jaskinia nie powiedziała ostatniego słowa. Są nowe możliwości?

Oczywiście. Ona ma potężny potencjał. Problem jest w tym, że na głębokości ponad 200 metrów nie mogę spędzić zbyt dużo czasu, żeby dokładnie, podczas jednego nurkowania, ją pomierzyć i oszacować skąd jest najlepiej działać. Zawsze mam tylko parę minut na wykonanie jakiegoś zadania i muszę stamtąd wracać. I tak każde nurkowanie to jest ponad 6-7 godzin dekompresji. Dlatego kawałek po kawałku przesuwam się co raz dalej w głąb tej jaskini, w poszukiwaniu miejsc gdzie będzie najgłębiej.

Pokazały się nowe korytarze w jaskini. Co to było?

Obsunęła się część zbocza, które zagradzało wejście do studni. Jak duża część się obsunęła to trudno powiedzieć. Więc nie tyle nowe korytarze się pojawiły, co wejście do studni zrobiło się obszerne i szerokie. Być może zresztą było już takie wcześniej, ale ja przez stertę kamieni i drzew, które tam leżały, po prostu tego nie dostrzegłem.

Czy to oznacza, że będzie można zejść trochę głębiej i spróbować stamtąd sondować? Jakie są twoje najbliższe plany?

Po pierwsze, to oznacza, że wejście do drugiej studni jest teraz bezpieczniejsze i łatwiejsze, w przeciwieństwie do poprzedniej sytuacji, kiedy musiałem się przechodzić przez zacisk, który zajmował mi trochę czasu. Do tego był on potencjalnie niebezpieczny. Po drugie jest duża szansa, że przez to wielkie wejście uda się opuścić kamerę, która za mnie zbada studnię, bo kamera przez to szerokie wejście się przeciśnie.

Jakie rozmiary ma ta studnia?

Ta nowa studnia ma 10-20 metrów. Taka trochę soczewka nieregularna. Przynajmniej w tej górnej części. Jak wygląda u dołu to trudno powiedzieć.

Czy sądzisz, że jest szansa, żebyś opuścił się tam jeszcze niżej?

Do 300 metrów tak, ale poniżej już tego nie zrobię. Będzie mi wtedy jeszcze brakować prawie 100 metrów do dna, więc na razie o tym zapomnijmy. Chyba, że zafunduję sobie małą łódź podwodną, którą tam wsadzę i tą łodzią tam sobie zanurkuję. Takie łodzie nazywają się batyskafami.

Jaką głębokość ma najgłębsza jaskinia podwodna? Jaka jest szansa, że ją pokonacie?

Pozzo del Merro, jaskinia leżąca niedaleko Rzymu. Ma głębokość 392 metrów.

Czy w takim razie podejmujesz kolejną próbę pobicia tego rekordu?

Oczywiście. Nie poddajemy się w momencie, kiedy wiemy, że studnia jest tak szeroka. Będziemy przygotowywać robota do opuszczenia. Na sierpień tego roku będzie gotowy. Trzeba go specjalnie skonstruować do tych celów. Równocześnie będę prowadził dalej pomiary metodą sondowania. "Zaporęczuję" górną część jaskini i będę się przemieszczał w coraz dalsze, odleglejsze jej fragmenty po to, żeby się przyjrzeć, czy tam nie będzie szans na głębsze pomiary.

Na jakiej głębokości jest ta druga studnia o której mówiłeś?

Zaczyna się na głębokości około 200 metrów. Ma nieregularny sufit, więc trudno dokładnie określić jej głębokość. Natomiast ROV (Remotely Operated Vehicle - zdalnie kierowany pojazd podwodny - przyp. redakcji), sprzęt który jest używany w przemyśle wydobywczym, morskim. Dzięki kamerze, którą steruje się za pomocą kabloliny, można obejrzeć, pomierzyć i nawet wykonać pewne czynności za pomocą uchwytów i wysięgników, na dowolnych głębokościach. Nie ma tam człowieka, jest to zdalnie sterowany robot.

Na jaką największą głębokość człowiek zanurkował do tej pory w jaskini?

W tej chwili najgłębsze nurkowanie było na 283 metry. Nuno Gomes zanurkował w jaskini Boesmangate.

(ug)