Każdy blond z czasem zaczyna się ocieplać. Pojawiają się żółte, a czasem nawet lekko pomarańczowe tony. Odbiera to całej fryzurze świeżości. Nie musisz jednak iść do fryzjera, gdy tylko na pasmach pojawią się niechciane refleksy. Jest kilka rzeczy, które możesz zrobić w domu.
Zanim dowiesz się, jak poradzić sobie ze zżółkniętym blondem, warto, byś dowiedziała się, skąd on tak właściwie się bierze. Winowajcą jest tu pigment rozjaśnionych włosów, bo jest podatny na czynniki zewnętrzne. Woda, słońce, stylizacja na gorąco czy nawet resztki kosmetyków mogą zmieniać jego ton. Co więcej, po czasie dochodzi naturalne wybijanie ciepłych pigmentów, a te zawsze są obecne we włosach. I to nawet wtedy, gdy na początku był idealnie chłodny.
Tonery głównie kojarzą się z fotelem fryzjerskim, jednak na dobre wkraczają do domowej pielęgnacji. Działają na podobnej zasadzie jak zabieg w salonie. Nakładasz je na włosy w sposób zależny od tego, jakiego efektu oczekujesz. Potrzebujesz realnego solidnego odświeżenia? Nałóż kosmetyk na suche włosy, a uzyskasz intensywny odcień. Wystarczy Ci poprawa koloru? Toner nakładaj na wilgotne włosy.
Tonerem da się też uzyskać subtelny efekt, mieszając go z ulubioną maską lub odzywką. Produkt pozostaw na włosach od 5 do 30 minut, obficie spłucz, wystylizuj włosy i gotowe! Tonery znajdziesz tutaj: https://onlybio.life/tonery-do-wlosow.
To też jedna z najbardziej znanych metod i to nie bez powodu. Fiolet neutralizuje żółte tony, bo wszystko opiera się na działaniu koła barw, gdzie fiolet to dopełnienie żółtego. Ten zabieg jest bardzo prosty; wystarczy, że dwa razy w tygodniu, zamiast standardowego szamponu użyjesz wersji fioletowej.
Pamiętaj jednak, by nie pozostawiać produktu na włosach dłużej niż 5 minut, przy czym pierwszym kontakcie zachowaj ostrożność. Inaczej może się okazać, że kosmetyk przefarbuje Ci włosy na szaro-fioletowy odcień. Jeśli boisz się, że szampon może za bardzo przesuszyć Ci pasma, to fioletowa odżywka działa subtelniej, dzięki czemu możesz nakładać ją znacznie częściej.
Brzmi jak domowy przepis wprost z babcinej spiżarki, ale ta metoda ma swoje zastosowanie. Ocet jabłkowy rozcieńczony wodą zamyka łuski i usuwa osady z twardej wody, które odpowiadają za żółknięcie pasm. Wystarczy, że do szklanki wody dodasz dwie łyżki octu i potraktujesz to jak płukankę.
Woda z sokiem z cytryny ma z kolei delikatne właściwości rozjaśniające. Uważaj, by mimo wszystko nie przesadzić, bo za często stosowana może Cię zwyczajnie przesuszyć Ci włosy. Obie metody są sprawdzone, jednak nie zastąpią Ci tonowania raz na jakiś czas, ale za to będą świetnym uzupełnieniem całej rutyny pielęgnacyjnej.
Trochę wcześniej wspomnieliśmy, że ocet jabłkowy wypłukuje z włosów osady z twardej wody. A twarda woda to nic innego jak wróg chłodnego blondu. Jeśli mieszkasz w miejscu, gdzie twardość wody jest wysoka, to nic straconego. Wystarczy, że zaopatrzysz się w filtr na prysznic.