Żółte piłki tenisowe obecnie są pewnym standardem w tej dyscyplinie. Jednak nie każdy wie, że nie zawsze tak było. Jak wyglądały dawniej i dlaczego zdecydowano się na wprowadzenie żółtego koloru? Sprawdź, co kryje się za zmianą, która odmieniła oblicze tego sportu.
- Jakiego koloru były kiedyś piłki tenisowe?
- Dlaczego doszło do zmiany?
- Kiedy odbędą się najbliższe turnieje tenisowe?
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Niemal każdy widział kiedyś piłkę tenisową i zna jej charakterystyczny, jaskrawożółty kolor. Nie każdy jednak wie, że kiedyś piłki tenisowe były białe. Zmiana przyszła dopiero w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy oficjalnie dopuszczono żółte piłki do gry na turniejach.
Czym było to podyktowane? W latach 60. ubiegłego wieku, kiedy telewizja rozwijała się coraz szybciej, rosła również popularność oglądania rozgrywek tenisowych na szklanym ekranie.
Jednak gdy pierwszy raz pokazano Wimbledon w telewizji kolorowej w 1967 r., okazało się, że na szklanym ekranie używane wówczas białe piłki tenisowe nie były dobrze widoczne. Zaczęto wtedy szukać rozwiązania tego problemu.
Eksperci, którzy pochylili się nad tym zagadnieniem, doszli do wniosku, że kolorem piłek, który poprawi komfort oglądania meczów tenisowych, będzie żółty. Zmiana jednak nie nastąpiła z dnia na dzień. Międzynarodowa Federacja Tenisowa oficjalnie dopuściła żółte piłki do gry w 1972 roku.
Choć na turnieju wielkoszlemowym żółte piłki zadebiutowały w kolejnym roku - na US Open - to na Wimbledonie używano białych piłek jeszcze przez kilkanaście lat. Punktem zwrotnym był Wimbledon w 1986 roku. Wtedy po raz pierwszy w historii tego turnieju - najstarszego na świecie - wykorzystano żółte piłki. Historia ta pokazuje, że niekiedy tradycja ustępuje realiom współczesności, aby lepiej dopasować się do potrzeb odbiorców.
Piłki tenisowe używane na oficjalnych turniejach tenisowych muszą spełniać rygorystyczne wymagania techniczne. W zależności od nawierzchni, na jaką są przeznaczone, muszą mieć określoną m.in. masę, średnicę, wysokość odskoku.
Przepisy regulują także kolor. Co ciekawe, wciąż można używać białych piłek. Zostały one jednak niemal całkowicie wyparte przez żółte.
Choć na najbliższy wielkoszlemowy turniej trzeba jeszcze trochę poczekać (French Open - znany również jako Roland Garros - odbędzie się na przełomie maja i czerwca), zmagania największych gwiazd będzie można podziwiać na turniejach rangi ATP Masters 1000 / WTA 1000.
Najbliższy odbędzie się w pierwszej połowie marca - turniej w Indian Wells w Kalifornii w USA. Zaraz po nim, zawodnicy i zawodniczki przeniosą się na Florydę, gdzie zmierzą się w Miami.
Później, w pierwszej połowie kwietnia, odbędzie się turniej w Monte Carlo w Monako (konkurować będą tylko mężczyźni). Pod koniec kwietnia rozgrywki kobiet i mężczyzn przeniosą się do Madrytu w Hiszpanii, gdzie potrwają do początku maja. Z hiszpańskich kortów tenisiści i tenisistki przeniosą się do Rzymu, gdzie następnie na ziemi włoskiej odbędzie się ostatni przed Rolandem Garrosem turniej za 1000 punktów rankingowych.
Francuski turniej wielkoszlemowy rozpocznie się w drugiej połowie maja i zakończy w czerwcu. Następnie będzie można podziwiać zmagania na kortach Wimbledonu w Londynie - turniej rozpocznie się pod koniec czerwca, a mistrza i mistrzynię poznamy w pierwszej połowie lipca. Później przyjdzie czas na powrót do Ameryki, gdzie zawodnicy i zawodniczki zmierzą się najpierw w kanadyjskich turniejach za 1000 punktów rankingowych. Na początku sierpnia tenisiści wystąpią w Montrealu, a tenisistki w Toronto.
Następny zaplanowany jest turniej w Cincinnati w USA zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn - jeszcze w sierpniu. Wiosenno-letni sezon zakończy wielkoszlemowy US Open w Nowym Jorku, który zacznie się pod koniec sierpnia i zakończy w okolicach połowy września. Na wielkoszlemowy Australian Open trzeba poczekać do stycznia 2027 r.