Czytanie najwybitniejszych dzieł angielskiej literatury, takich jak „Król Lear” Szekspira , czy poezji Philipa Larkina jest iskrą zapłonową dla naszego mózgu. Kontakt z klasyczną, brytyjską literaturą zmusza nas do wejścia na wysokie obroty. Takich doznań nie dostarczy nam współczesna literatura. To wnioski do jakich doszli naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu, którzy zbadali siłę oddziaływania dzieł najwybitniejszego angielskiego poety i dramatopisarza.

REKLAMA

Wyniki ich badań okazały się zaskakujące! Czytanie oryginalnej, staroangielskiej wersji "Króla Lear" maksymalnie skupia uwagę i zmusza do autorefleksji. Badacze, przy użyciu specjalistycznych skanerów, monitorowali aktywność mózgu trzydziestu ochotników, którzy zgłosili się do udziału w eksperymencie. Dostali oni do przeczytania najpierw oryginalny tekst dramatów, a później ich współczesne tłumaczenie. Uczeni zauważyli, że czytanie w oryginale bardziej stymuluje prawą półkulę mózgu, skłaniając czytelnika do szukania porównywań z własnym doświadczeniem. Skomplikowany język wywoływał też więcej impulsów elektrycznych, a reakcja ta trwała dłużej niż w przypadku uwspółcześnionych wersji. Z badań wynika, że zdecydowanie bardziej wartościowe jest czytanie "starego" Szekspira. Philip Davies, angielski profesor, jeden z członków ekipy badaczy porównał działanie tego typu literatury do świecy zapłonowej w samochodzie: to iskra zapłonowa dla mózgu.

Wiliam Szekspir w swoich dramatach bardzo często używał przymiotnika "szalony", zamiast czasownika "szaleć", taki zabieg stylistyczny powodował u czytelnika zdecydowanie podwyższoną pracę mózgu, zmuszał do zachowania szczególnej uwagi. Współczesne tłumaczenie, w którym zastosowano zwykły czasownik, nie pobudzało umysłu odbiorców. Analizując wyniki badań u ochotników, którzy czytali dwie wersje wiersza Phipila Larkina, uczeni zastanawiali się, czy poezja ma właściwości terapeutyczne. Ustalono, że oryginalny zapis liryki Larkina wyzwala "mechanizmy dowartościowujące", wyzwalające u czytelnika przemyślenia. Poezja to nie tylko kwestia stylu. To sprawa naszego głęboko zapisanego w mózgu doświadczenia, które pobudza nasze funkcje poznawcze - powiedział profesor Davis.