Zima to prawdziwe wyzwanie nie tylko dla kierowców, ale i dla ich samochodów. Sól drogowa, wilgoć, błoto i niskie temperatury sprawiają, że auto wymaga szczególnej troski. Czy jednak regularne mycie samochodu zimą ma sens, skoro brud i tak szybko powraca? Sprawdzamy, co radzą eksperci i jakie korzyści płyną z dbania o czystość auta w najchłodniejsze miesiące roku.

REKLAMA

  • Zima i sól drogowa to prawdziwy wróg dla karoserii i podwozia - nawet nowoczesne auta nie są w pełni odporne na korozję.
  • Regularne mycie samochodu zimą to must-have - nie tylko dla ochrony lakieru, ale też dla poprawy działania czujników i reflektorów.
  • Myj auto mniej więcej co dwa tygodnie, zwłaszcza jeśli jeździsz dużo lub masz starszy model - to inwestycja w trwałość i bezpieczeństwo.
  • Pamiętaj o delikatnym myciu, unikaj mycia wodą poniżej -10 stopni Celsjusza, dbaj o uszczelki i zamki, by nie przymarzały.

Zimowy wróg numer jeden - sól i wilgoć

Zimowe warunki na polskich drogach potrafią być bezlitosne dla karoserii i podwozia samochodu. Sól drogowa, stosowana na masową skalę w celu zapewnienia bezpieczeństwa, w połączeniu z wilgocią i błotem, tworzy zabójczą mieszankę dla lakieru i metalowych elementów auta. Nawet w przypadku nowoczesnych samochodów, które posiadają lepsze zabezpieczenia antykorozyjne niż starsze modele, sól może przeniknąć przez głębsze rysy i odpryski, powodując korozję. Szczególnie narażone są miejsca, w których lakier został uszkodzony przez kamienie lub inne czynniki mechaniczne.

Mycie zimą - konieczność czy fanaberia?

Wielu kierowców rezygnuje z mycia samochodu zimą, tłumacząc to szybkim powrotem błota i brudu na karoserię. To jednak poważny błąd! Eksperci są zgodni: regularne mycie auta zimą to inwestycja w jego trwałość i bezpieczeństwo. Poza ochroną przed korozją, czysty samochód to także sprawniej działające systemy wspomagania jazdy - czujniki parkowania, kamery czy reflektory, które pokryte warstwą brudu tracą na skuteczności.

Jak często myć samochód zimą?

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, bo wszystko zależy od warunków pogodowych i intensywności posypywania dróg solą. W surowe, śnieżne zimy, kiedy na drogach króluje sól, zaleca się wizytę w myjni nawet co dwa tygodnie.

Szczególnie powinni o to zadbać właściciele starszych samochodów oraz osoby spędzające za kierownicą wiele godzin dziennie. Dla aut nowych, z lepszą ochroną antykorozyjną, taka częstotliwość również będzie korzystna.

Niskie temperatury a mycie auta - na co uważać?

Mycie samochodu przy ujemnych temperaturach nie stanowi większego problemu, o ile termometr nie wskazuje mniej niż -10 stopni Celsjusza. Przy tak niskiej temperaturze kontakt ciepłej wody z zimną blachą może powodować niebezpieczne naprężenia, zwłaszcza w miejscach uszkodzonego lakieru lub pękniętej szyby.

Warto zwrócić uwagę także na zamki i uszczelki - mogą one przymarzać po myciu, a próba otwarcia drzwi na siłę grozi uszkodzeniem gumowych elementów.

Tani czy drogi program mycia? Co wybrać?

Nie trzeba przepłacać! W większości przypadków najtańszy program myjni wystarczy, by skutecznie usunąć zimowe zanieczyszczenia.

Wyjątkiem jest mycie podwozia, które zimą szczególnie warto rozważyć ze względu na dużą ilość soli gromadzącej się w tym miejscu.

Przed automatycznym myciem szczotkami, zaleca się ręczne, wstępne spłukanie lakieru, felg i nadkoli myjką wysokociśnieniową. Pozwoli to uniknąć powstawania rys, które mogą się pojawić, gdy szczotki zetkną się z grubą warstwą brudu.

O czym pamiętać po myciu samochodu zimą?

Po zakończonym myciu warto poświęcić kilka dodatkowych minut na dokładne osuszenie karoserii miękką szmatką, by uniknąć powstawania plam z kamienia. Szczególną uwagę należy zwrócić na uszczelki drzwi i okien - powinny być czyste, suche i zabezpieczone preparatem na bazie tłuszczu, który zapobiega przymarzaniu.

Nie zapomnij również o regularnej kontroli płynu do spryskiwaczy - zimą zużywa się go znacznie więcej, a odpowiedni płyn zimowy to podstawa bezpiecznej jazdy.