Bura kocica Jessie przebyła 3 tysiące kilometrów z nowego domu swoich właścicieli w pobliżu Darwina do ich starego gospodarstwa koło Adelajdy. Podróż trwała podczas rok.

REKLAMA

W tym roku najpierw było bardzo mokro, a zaraz po tym pojawiła się plaga myszy, plaga koników polnych, wiec po drodze do domu kocica mogła się wyżyć z łowów - powiedziała właścicielka kota.

Przyznała, że Jessie nie była kotem kanapowym, tylko "starym, twardym jak z żelaza kotem z gospodarstwa, który ani razu w życiu nie był u weterynarza i przemierzał po kilka kilometrów dzień w dzień".

Weterynarz z Sydney Peter Higgins potwierdza, że takie historie się zdarzają: koty i psy instynktownie wiedzą, jak wrócić do miejsca, z którego pochodzą. Tak się dzieje, kiedy żyją w dzikich miejscach.