Odchudzanie to wyrzeczenia na bardzo wielu płaszczyznach. Skuteczny plan zrzucenia kilogramów praktycznie zawsze będzie zawierać pewne ograniczenia, do których będziemy musieli się dostosować. Ograniczenia te dotyczą jednakowo naszej codziennej diety, ale również przyzwyczajeń, z których przynajmniej część może okazać się niekorzystna dla naszej sylwetki. Przyjrzyjmy się sprawie nieco bliżej i dowiedzmy, co często stoi na przeszkodzie w skutecznym odchudzaniu. Pominiemy oczywistości takie jak słodycze, ponieważ najwyższy czas pogodzić się już, że odchudzanie z batonikami w kieszeni może być bardzo trudne lub całkowicie niemożliwe.

Alkohol

Rezygnacja z alkoholu lub ograniczenie jego spożywania to nie tylko mniej pustych kalorii w diecie (szczególnie piwo), ale również ogólnie lepsze samopoczucie i kondycja. Alkohol, choć nie daje negatywnych skutków po ledwie kilkukrotnym spożyciu, regularnie stosowany może niestety powodować odkładanie się zbędnego tłuszczu. Mało tego - alkohol jest depresantem. Na dłuższą metę może odebrać chęci do działania (w tym treningów) i osłabić naszą kondycję psychiczną.

Mniej produktów przetworzonych, więcej błonnika

Produkty przetworzone często są pozbawione nie tylko witamin, ale również błonnika pokarmowego, który jest niezwykle istotnym składnikiem zdrowej i zbilansowanej diety sprzyjającej odchudzaniu. Mowa o produktach takich jak biały ryż, białe pieczywo, cukier, oleje rafinowane. Produkty te same w sobie nie są niezdrowe, ale nie zawierają wielu cennych składników odżywczych, w tym niektórych witamin oraz błonnika właśnie. Michał Wrzosek na swoim blogu o samym błonniku pisze w taki sposób:

Jest on niskokalorycznym składnikiem naszej diety (2 kcal/g) i w odpowiedniej ilości może wspomagać naszą redukcję. Optymalna podaż błonnika na dobę jest osobnicza, jednak na czas redukcji można zalecić ilość rzędu 25-40 g. Błonnik pokarmowy fizycznie zwiększa objętość pokarmu oraz w znakomity sposób wpływa na nasze odczucie sytości. Znajduje się w każdym nieprzetworzonym produkcie roślinnym, w mniejszych lub większych ilościach. Między innymi dlatego to właśnie ta grupa produktów, które są w naszej diecie od tysiącleci, jest stale rekomendowana i pomaga w walce z nadwagą.

Rytualne wieczory filmowe

Nie ma niczego złego w filmowych wieczorach. To jedna z przyjemniejszych form spędzania czasu po wytężonym dniu pełnym obowiązków. Chodzi raczej o styl życia polegający na wieczornym zaleganiu na kanapie każdego dnia. Ciekawym rytuałem może być wieczorny fitness lub krótka sesja ćwiczeń cardio, które możemy wykonać samodzielnie lub z naszą drugą połówką.

Posiłki Fast-Food

Oczywiście nie wszystkie produkty jedzone "na mieście" są z zasady niezdrowe. Jeżeli jesteśmy silnie przywiązani do jedzenia w lokalach lub zamawiania jedzenia z takich lokali do domu, warto przemyśleć jedynie strategię i wybrać zdrowsze restauracje. Nawet w mniejszych miastach nie brakuje lokali oferujących zdrowsze posiłki.

Zamień cztery koła na dwie nogi (lub dwa koła)

Rezygnacja z czterech kółek nie zawsze jest możliwa, ale w wielu sytuacjach po prostu przesadzamy z używaniem samochodu. Jeździmy do pracy, na zakupy, do kina, do znajomych, a są osoby, które samochodem czasami nawet dojeżdżają na swój trening biegowy w pobliskim parku. Zamiana samochodu na rower lub piesze przechadzki przynajmniej w części codziennych sytuacji sprawi, że każdego dnia uzyskamy nieco większy deficyt kaloryczny. Ten aspekt zmiany przyzwyczajeń daje bardzo wiele, bo jest zwykle niezauważalny. Kilometrowy spacer to zwykle czysta przyjemność, a ilość spalonych kalorii jest praktycznie równa kilometrowemu treningowi biegowemu.

Deficyt kaloryczny, który jest niezbędny do skutecznego zrzucenia wagi to nie tylko hektolitry potu wylane w klubie fitness i katorżnicze treningi cardio. Wytworzenie tego deficytu przy odpowiedniej organizacji może być łatwe, miłe i przyjemne. Drobne decyzje podejmowane każdego dnia przy półce sklepowej mogą zrobić tak samo wiele dobrego, jak ostre treningi.