Próbowała przepłynąć Cieśninę Florydzką bez zabezpieczenia przed rekinami

Niedziela, 1 lipca 2012 (12:44)

Australijka Penny Palfrey, zamierzająca jako pierwsza osoba na świecie przepłynąć Cieśninę Florydzką bez zabezpieczenia przed rekinami, zrezygnowała po 40 godzinach próby. Powodem był silny prąd południowo-wschodni, który uniemożliwiał płynięcie dalej.

"Penny musiała wyjść z wody po 40 godzinach pokonywania dystansu" - powiadomiono za pośrednictwem Twittera. "Jest teraz pod opieką swojej ekipy na pokładzie asekurującego ją statku" - głosi komunikat.

Posiadająca australijskie i brytyjskie obywatelstwo 49-letnia Palfrey, matka trojga dzieci i babcia dwojga wnuków, rozpoczęła próbę na Kubie w piątek ok. 7.00 czasu lokalnego, z przystani jachtowej Hemingwaya na wschód od Hawany.

Liczyła, że przesmyk między Kubą i Stanami Zjednoczonymi, w najwęższym miejscu liczący 150 km, przepłynie w 40-50 godzin, by wyjść na ląd w Key West na Florydzie.

Dotychczas nikomu nie udało się przepłynąć tego dystansu bez użycia specjalnej osłony zabezpieczającej przed rekinami.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

RMF24-PAP