Nie zaciągnął ręcznego. Na jego oczach auto stoczyło się do wody

Piątek, 2 września 2016 (07:36)

Pewien wędkarz z Australii parkując samochód w marinie, zapomniał zaciągnąć hamulec ręczny. Na jego oczach auto stoczyło się wprost do wody. Opublikowanie w sieci nagranie szybko stało się hitem internetu.

Australijczyk podjechał swoim autem do portu, zgasił silnik i wysiadł z samochodu, żeby przywitać się ze znajomymi.

Jednego zapomniał - nie zaciągnął ręcznego.

Samochód wolno zaczął się toczyć. Kiedy stojący kilkanaście metrów dalej kierowca zorientował się, było już z późno. Mężczyzna ruszył biegiem w stronę pojazdu, ale nie zdążył już go zatrzymać. Auto stoczyło się prosto do wody.

Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Wideo umieszczone na Facebooku miało już 2,3 mln wyświetleń. 

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

RMF24