RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wszyscy fotografują tę wieżę. Oto najbardziej niesamowite jezioro we Włoszech

Autor: Publikacja: Niedziela, 19 lipca (07:15)

Pocztówkowy widok, który zapiera dech w piersiach, skrywa bolesną przeszłość. Z turkusowej tafli alpejskiego jeziora Lago di Resia wyłania się samotna, XIV-wieczna wieża kościelna. Choć dziś przyciąga tłumy fotografów i turystów, dla dawnych mieszkańców jest symbolem dramatu, który rozegrał się tu w połowie ubiegłego wieku. Co tak naprawdę stało się z wioską Curon?

Wszyscy fotografują tę wieżę. Oto najbardziej niesamowite jezioro we Włoszech
Surrealistyczny widok: Z jeziora Lago di Resia wystaje tylko wieża kościelna (foto: Ignacy Sedlak) /Shutterstock
  • Lago di Resia to sztuczny zbiornik wodny w północnych Włoszech, utworzony w 1950 roku przez budowę tamy.
  • Jedynym ocalałym elementem zatopionej wioski jest XIV-wieczna wieża kościelna, która wyłania się z wody.
  • Miejsce to owiane jest legendami o dźwiękach dzwonów, które dodają mu tajemniczej atmosfery.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Jezioro Lago di Resia, które pochłonęło wieś

Lago di Resia, znane także jako Reschensee, położone jest w północnych Włoszech, tuż przy granicy z Austrią i Szwajcarią. To sztuczny zbiornik wodny, który powstał w 1950 roku w wyniku budowy tamy hydroenergetycznej. Decyzja o utworzeniu jeziora zapadła w czasach, gdy Europa – podobnie jak reszta świata – stawiała na rozwój energetyki wodnej i budowę wielkich zapór, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną.

Budowa tamy wymagała połączenia dwóch mniejszych jezior w jeden duży zbiornik. Kosztem tej inwestycji była jednak cała wioska Curon (Graun), zamieszkana przez około 150 rodzin. Mieszkańców przesiedlono do tymczasowych domów, a wielu zdecydowało się na emigrację. Przed zalaniem, wszystkie budynki – poza jedną wieżą kościelną – zostały wysadzone lub rozebrane.

Ocalała wieża kościelna – milczący świadek historii

Z pierwotnej zabudowy Curon przetrwał tylko jeden element: wieża kościelna z XIV wieku. Władze uznały ją za zabytek i zdecydowały, że nie zostanie zniszczona. Oddzielono ją więc od reszty kościoła, który został wyburzony, i pozostawiono na miejscu. Gdy wody jeziora podniosły się, wieża zaczęła wyłaniać się z tafli, tworząc niezwykły, niemal surrealistyczny widok.

W pierwszych latach po utworzeniu jeziora wieża służyła inżynierom i robotnikom jako punkt orientacyjny podczas prac, ale z czasem stała się symbolem utraconej wioski i magnesem dla turystów. Dziś, gdy zimą jezioro zamarza, można pieszo dojść do samej wieży, a miejsce to przyciąga zarówno miłośników historii, jak i fotografów.

Atrakcja turystyczna i temat refleksji

Zatopiona wieża na Lago di Resia to nie tylko popularna atrakcja turystyczna, ale także temat do refleksji nad tym, jak rozwój technologii i potrzeby energetyczne mogą wpływać na życie lokalnych społeczności. Los Curon podzieliło wiele wiosek i miasteczek na świecie, które musiały ustąpić miejsca wielkim inwestycjom.

Przełęcz Resia od wieków była ważnym szlakiem przez Alpy, a region ten tętnił życiem. Dziś pozostała po nim tylko samotna wieża, która stała się symbolem pamięci i przestrogą przed bezwzględnością postępu. To miejsce, gdzie historia i nowoczesność przenikają się w wyjątkowy sposób.

Tajemnice i legendy zatopionej wieży

Z Lago di Resia związane są także liczne legendy. Niektórzy mieszkańcy okolicznych miejscowości twierdzą, że okolica jest nawiedzona, a w zimowe noce można usłyszeć dźwięk dzwonów z zatopionej wieży. Chociaż dzwony zostały usunięte przed zatopieniem wioski, opowieści te dodają miejscu niezwykłej aury tajemnicy.

Wieża kościelna stała się inspiracją dla artystów, pisarzy i filmowców, a jej widok zapada w pamięć każdemu, kto odwiedzi Lago di Resia. To miejsce, które przypomina o przemijaniu i sile ludzkiej pamięci.

 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: