Plantacja w rejonie San Lorenzo ai Colli, położona kilkaset metrów nad poziomem morza, daje obecnie około 100 kilogramów owoców kawowca. Po obróbce uzyskuje się z nich nieco ponad 15 kilogramów palonych ziaren.
W badania nad przystosowaniem roślin tropikalnych do śródziemnomorskiego klimatu zaangażowane są Uniwersytet i Ogród Botaniczny w Palermo. Produkcja pozostaje na niewielką skalę, ale projekt ma znaczenie naukowe i symboliczne.
Według inicjatorów sycylijska kawa wyróżnia się aromatem przypominającym rodzynki. Wcześniej kawę uprawiano w okolicy Palermo także w szklarniach, m.in. w Terrasini.
Kawowiec tradycyjnie rośnie w strefie tropikalnej i równikowej – przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji. Do największych producentów należą m.in. Brazylia, Kolumbia, Etiopia, Uganda, Wietnam i Indonezja.
Podobne eksperymenty prowadzono już w Hiszpanii i Portugalii. Na Wyspach Kanaryjskich kawa jest uprawiana od XIX wieku, a na Azorach prywatne plantacje korzystają z łagodnego klimatu archipelagu.
Włosi piją kawę, ale muszą pamiętać o środowisku
Włochy są największym w Unii Europejskiej producentem kawy palonej. Krajowy sektor opiera się jednak na imporcie niepalonych ziaren. Branża skupia około tysiąca palarni i osiąga roczne obroty na poziomie 5,9 mld euro.
Badania pokazują, że kawa pozostaje ważnym elementem włoskiej codzienności. Regularnie pije ją trzech na czterech Włochów, a niemal połowa uznaje ją za symbol kultury i stylu życia – podobnie jak makaron.
Rozwój lokalnych upraw musi jednak uwzględniać koszty środowiskowe. Przetwarzanie kilograma zielonej kawy może wymagać od 50 do 200 litrów wody. W regionach dotkniętych coraz częstszymi suszami konieczne będzie ograniczanie zużycia wody zarówno podczas uprawy, jak i obróbki ziaren.