RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Nazywają go „mordownikiem”. Piękny hit z polskich gór skrywa potworną tajemnicę

Autor: Publikacja: Niedziela, 2 sierpnia (17:12)

W starożytności zatruwano nim strzały bojowe, a Pliniusz Starszy nazywał go „roślinnym arszenikiem”. Dziś ten śmiertelnie niebezpieczny zabójca rośnie na wyciągnięcie ręki każdego turysty wędrującego po polskich górach. Choć zachwyca urodą, tojad mocny skrywa toksynę, która bez problemu przenika przez ludzką skórę. Poznaj mroczną historię „mordownika” i dowiedz się, dlaczego podczas letnich wędrówek musisz mieć oczy dookoła głowy.

Nazywają go „mordownikiem”. Piękny hit z polskich gór skrywa potworną tajemnicę
Tojad kwitnie w polskich górach. Leśnicy ostrzegają przed tą piękną rośliną /Shutterstock
  • Tojad mocny (mordownik) zawiera akonitynę. Już 2 miligramy tej toksyny mogą zabić człowieka.
  • Trucizna działa niezwykle szybko. Rośliny nie wolno dotykać ani zrywać podczas górskich wędrówek.
  • Gatunek ten występuje w Tatrach, Sudetach i Beskidach. Jest w kraju pod całkowitą ochroną.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Fioletowa pułapka na górskich szlakach. Gdzie rośnie tojad?

Wędrując latem popularnymi szlakami w Tatrach, Sudetach czy Beskidach, nietrudno natknąć się na roślinę o intensywnych, fioletowoniebieskich kwiatach. To właśnie tojad mocny (Aconitum firmum), znany także pod nazwą mordownik. 

Jego obecność w polskich górach nie jest przypadkowa – to gatunek występujący w strefie umiarkowanej Europy i Azji, a w naszym kraju spotkać go można przede wszystkim na halach, brzegach lasów, w okolicach potoków i na wysypiskach skalnych Sudetów i Karpat. Wśród najbardziej znanych miejsc należy wymienić Gubałówkę, Babią Górę, Pilsko czy Baranią Górę.

2 miligramy do tragedii. Dlaczego „mordownik” jest tak niebezpieczny?

Tojad mocny to roślina należąca do rodziny jaskrowatych. Osiąga od 50 do 150 cm wysokości, a jej sztywne, grube łodygi pokryte są kędzierzawymi włoskami. Liście tojadu są duże, dłoniaste i głęboko powcinane. Prawdziwą ozdobą rośliny są jednak kwiaty – zebrane w gęste grona na szczytach pędów, przybierają kształt przypominający hełm rycerski. Kwitnienie przypada na okres od lipca do sierpnia, kiedy to górskie łąki i polany nabierają niezwykłych barw.

Jednak za tą urodą kryje się śmiertelne niebezpieczeństwo. Wszystkie części tojadu zawierają silną toksynę – akonitynę. Już 2 miligramy tej substancji mogą spowodować śmierć dorosłego człowieka. Co więcej, toksyna przenika przez skórę, co oznacza, że nawet dotknięcie rośliny bezpośrednio może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Narzędzie zbrodni i eksperymentów. Mroczna historia roślinnego arszeniku

Tojad mocny od wieków budził respekt i strach. W starożytności jego toksyczne właściwości były wykorzystywane na wiele sposobów – zatruwano nim strzały i broń, a także stosowano do wykonywania wyroków śmierci

Pliniusz Starszy nazywał go „arszenikiem roślinnym”, a Dioskurydes podkreślał, że jego jad jest w stanie zabić nawet skorpiona. Według niektórych źródeł historycznych, to właśnie tojad miał posłużyć do otrucia Arystotelesa.

W XVI wieku włoski botanik Matthiolus opisywał eksperymenty prowadzone na skazańcach, mające na celu poznanie działania tej trucizny. 

Tradycja ludowa również nie pozostawała obojętna na śmiercionośne właściwości tojadu – stąd właśnie wzięła się jego potoczna nazwa „mordownik”.

Zabójcza toksyna w rękach lekarzy. Od starożytności do dynastii Ming

 

Mimo śmiertelnych właściwości, tojad mocny od dawna fascynował również lekarzy i farmaceutów. W XVIII wieku wiedeński aptekarz Anton von Störck prowadził badania nad zastosowaniem tojadu jako środka przeciwbólowego, przeciwmigrenowego czy nawet przeciwpadaczkowego. Jednak ryzyko zatrucia sprawiło, że obecnie stosowanie wyciągów z tojadu w lecznictwie jest ściśle ograniczone.

W tradycyjnej medycynie chińskiej akonityna była używana jako środek rozgrzewający i łagodzący ból. Najnowsze badania archeologiczne potwierdzają, że już 600 lat temu chińscy lekarze stosowali preparaty z tojadu do znieczulania podczas zabiegów chirurgicznych, a ślady akonityny odkryto na narzędziach medycznych z czasów dynastii Ming.

Patrz, ale nie dotykaj. Jak bezpiecznie podziwiać tojad mocny?

Ze względu na swoją rzadkość oraz bardzo niebezpieczne właściwości, tojad mocny objęty jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową – nie wolno go zrywać, wykopywać ani niszczyć. Turyści powinni zachować szczególną ostrożność podczas wędrówek po górskich trasach i pod żadnym pozorem nie dotykać tej rośliny.


Źródło: RMF24
Tagi: tojad
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: