Zdrojewski: PO chce abolicji

Czwartek, 25 stycznia 2007 (08:36)

PO chce abolicji samorządowców, którzy po terminie złożyli oświadczenia majątkowe. Zaproponowaliśmy już nowelizację w tej sprawie – mówi Bogdan Zdrojewski, szef klubu parlamentarnego PO, gość Kontrwywiadu RMF FM.

Kamil Durczok: Zamach na stolicę – krzyknęła wczoraj Platforma po słowach premiera. Nie wstyd państwu? Zamiast przyznać się do błędu, wytaczacie takie armaty.

Bogdan Zdrojewski: Od razu przyznaliśmy się do błędu. Niezłożenie oświadczenia, nawet przy tak złym prawie, jest pewnego rodzaju błędem, natomiast skutki, jakie PiS próbuje z tego wyprowadzić są niepoważne.

Kamil Durczok: Błąd jest bezsprzeczny, a jak surowa powinna być kara?

Bogdan Zdrojewski: Taka jaka jest – kłopot. Natomiast z tego powinno się też znaleźć wyjście. Wg mojej oceny, jest to poprawienie tej ustawy i to jak najszybciej.

Kamil Durczok: Wczoraj w „Faktach” TVN pokazaliśmy wyniki badań, co Polacy myślą o tej sytuacji. 2/3 pytanych było za odejściem samorządowców, którzy popełnili taki błąd. 47 procent była za odejściem Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta Warszawy.

Bogdan Zdrojewski: Wszystko zależy od pytania, ale generalnie rzecz biorąc, nabieramy szacunku do prawa – to nie podlega dyskusji – choć to prawo jest tak często źle stanowione, z błędami i wadami. Nie dziwię się takiej opinii, natomiast mam nadzieję, że przy innych pytaniach, które dotyczą samej pani Gronkiewicz-Waltz były i są zdecydowanie lepsze.

Kamil Durczok: Kto tworzył te przepisy, które dziś wywołały takie kontrowersje?

Bogdan Zdrojewski: Cały zespół ludzi: biuro legislacyjne, posłowie z różnych ugrupowań.

Kamil Durczok: Na końcu posłowie podnoszą ręce i głosują za. Pamięta pan, jak zagłosowała PO?

Bogdan Zdrojewski: Tak – za. Trzeba jednak pamiętać, że w tej ustawie znalazły się rozwiązania, które wszyscy musieli poprzeć, bo były dobre. Te dwa rozejścia dotyczą dwóch odrębnie głosowanych ustaw: ustawie o samorządzie terytorialnym i ustawie ordynacja wyborcza.

Kamil Durczok: To prawda – one wprowadzają sprzeczność. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zagłosowali państwo za.

Bogdan Zdrojewski: To nie podlega dyskusji.

Kamil Durczok: I teraz mamy tego konsekwencje. To jak można wyjść z tego ambarasu?

Bogdan Zdrojewski: PO złożyła nowelizację ustawy u marszałka Sejmu. Zrobiliśmy to najszybciej, jak się dało. Proponujemy ujednolicenie wszystkich terminów tak, by one liczyły się 60 dni od dnia ślubowania, by nie było wątpliwości, że ten czas liczy się o określonego momentu i dotyczy wszystkich osób, na wszystkich stanowiskach.

Kamil Durczok: Ale czy pan widzi jakieś wyjście z tego ambarasu, bo te propozycje PO to – jak rozumiem – przyszłość.

Bogdan Zdrojewski: Ta nowelizacja jest w części nowelizacją abolicyjną – te osoby, które nie chcą złożyć świadczeń, ta nowelizacja nie obejmie. Te, które złożyły po terminie, czyli chciały wykonać obowiązek zapisany w ustawie będą mogły być objęte abolicją. Trzeba pamiętać, że jest jeszcze jedna ścieżka: jeśli rady stwierdzą, że nie chcą wygasić mandatu swojego radnego, burmistrza, wójta, prezydenta, a wojewoda uczyni taki ruch na skutek interpretacji, to jest jeszcze odwołanie do sądu administracyjnego i liczymy tu na sukces.

Kamil Durczok: Odwołanie pewnie będzie. A czy pan liczy na sukces uchwalenia tych przepisów? Takich, które działałyby wstecz?

Bogdan Zdrojewski: Liczę, że jest taka możliwość. Wszystko zależy do dobrej woli marszałka i PiS. Natomiast powiem, że ustawy mogą obejmować już czas, który minął, nawet także w rozwiązaniach ustawowych, ale pod jednym warunkiem – że nie wprowadzają nowych obowiązków, że nie nakładają nowych ciężarów, ale uwalniają osoby od tych dodatkowych obowiązków, czy niektórych ciężarów. A więc ustawa może działać wstecz.

Kamil Durczok: Trudno będzie państwu znaleźć poparcie PiS, bo już z tych głosów, które się wczoraj pojawiły, poparcie dla ustawy działającej wstecz przez PiS jest prawie wykluczone.

Bogdan Zdrojewski: Trudno, będziemy szukać innych ścieżek, natomiast nie będziemy załamywać rąk. Nie będziemy się poddawać w tej sytuacji.

Kamil Durczok: A liczy się pan z takim wariantem siłowym w Warszawie?

Bogdan Zdrojewski: Nie. Wydaje mi się, że byłoby to również nie na rękę PiS-owi.

Kamil Durczok: Panie pośle chcę zapytać czy Jacek Saryusz-Wolski na stanowisku szefa komisji zagranicznej to jest sukces, czy klęska Platformy Obywatelskiej?

Bogdan Zdrojewski: Bez względu na to, które stanowisko zajmie wysokiej rangi polityk PO będzie to sukces dlatego, że obie komisje są niezwykle prestiżowe, niezwykle ważne i ważne jest, że zajmują to politycy PO.

Kamil Durczok: Podziwiam jak państwo szybko zmieniają stanowisko. Pierwszy pakiet propozycji zgłoszonych przez PO był zupełnie inny.

Bogdan Zdrojewski: To nieprawda. Pierwszy pakiet, jaki został zgłoszony oficjalnie przez zarząd partii był sprecyzowany bardzo dokładnie.

Kamil Durczok: Sytuacja jest taka. W budżetowej nie ma Janusza Lewandowskiego, komisja spraw zagranicznych ze wszystkich głosów, które się dobywały z PO, podobno nie była aż tak ważna. Miał być pakiet innych stanowisk. Prawie nie ma niczego, co założył Donald Tusk.

Bogdan Zdrojewski: W tej chwili się z panem zgadzam w tym sensie, że co dla nas jest ważniejsze czy pakiet czy komisja spraw zagranicznych…

Kamil Durczok: To się cieszę, bo pan przed chwilą powiedział, że to nieprawda.

Bogdan Zdrojewski: To zależy od tego jakie jest pytanie. Natomiast jeśli chodzi o to, co przedstawialiśmy jako najważniejsze – pakiet dla nas był zdecydowanie najważniejszy. Proszę pamiętać, jeszcze, że musimy poczekać na informacje z Brukseli, dlatego, że napływają do nas nie do końca zweryfikowane informacje podawane w tej chwili.

Kamil Durczok: Na koniec chcę pana zapytać, bo Dziennik przynosi dzisiaj taką ankietę, którą mają podobno wypełniać politycy PO. Czytał pan ten artykuł, widział pan tę ankietę?

Bogdan Zdrojewski: Ankietę widziałem, natomiast artykułu nie czytałem.

Kamil Durczok: I to prawda, że państwo tam pytają m.in. ile procent głosów zdobędzie PO w następnych wyborach parlamentarnych?

Bogdan Zdrojewski: Nie pamiętam ankiety, dlatego że miałem na nią bardzo mało czasu. Umówiłem się z profesorem Ziółkowskim, że po jego powrocie z Indii zerkniemy, usiądziemy i będziemy próbowali nad tą ankietą popracować.

Kamil Durczok: Z ogromnym zainteresowaniem będziemy czekali na ten próbnik wiary ludzi Platformy w ewentualny sukces w wyborach. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wywiady

RMF FM - newsroom