Grzegorz Schetyna: Sikorski to twardy zawodnik, nie popłakuje w kącie

Środa, 17 marca 2010 (08:02)

Pozycja Sikorskiego jako szefa MSZ nie jest zagrożona bez względu na wyniki, jaki osiągnie w prawyborach (…) Komorowski na czas kampanii może wziąć urlop - stwierdził w Kontrwywiadzie RMF FM Grzegorz Schetyna. Podkreślił, że obaj kandydaci są już "zadowoleni, uśmiechnięci, a Sikorski wyluzował". Zdradził, że debata odbędzie się w niedzielę o godz. 13 w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

Konrad Piasecki: Debata prawyborcza, niedziela, godzina 13, Biblioteka Uniwersytecka.

Grzegorz Schetyna: Wszystko na to wskazuje. Czekamy na potwierdzenie miejsca.

Konrad Piasecki: Biblioteka duża - nowa czy mniejsza - stara.

Grzegorz Schetyna: Duża, nowa. Tak byśmy chcieli, bo to takie ładne miejsce.

Konrad Piasecki: Poprowadzą Nowak i Mucha.

Grzegorz Schetyna: Wszystko na to wskazuje.

Konrad Piasecki: Wybraliście najpiękniejszych.

Grzegorz Schetyna: Przekażę.

Konrad Piasecki: Komu?

Grzegorz Schetyna: Im.

Konrad Piasecki: A jaki był w takim razie klucz?

Grzegorz Schetyna: Chcieliśmy podkreślić, że to debata klubu parlamentarnego Platformy. Takie było zamierzenie, taki był pierwszy pomysł.

Konrad Piasecki: Ale debatę powinien prowadzić przewodniczący klubu.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale stwierdziliśmy, że lepiej dwóch moderatorów, a ja jestem odpowiedzialny za organizację całości.

Konrad Piasecki: Podejrzewał pan Muchę i Nowaka o talenty dziennikarsko-moderacyjne?

Grzegorz Schetyna: Mają poprowadzić dobrze tę debatę, zadać pytania i wyegzekwować ramy czasowe. Myślę, że są do tego zdolni.

Konrad Piasecki: Już się uczą swojej roli?

Grzegorz Schetyna: Na pewno tak.

Konrad Piasecki: A ten pierwotny pomysł sejmowy to był pański?

Grzegorz Schetyna: Żeby w parlamencie była debata? Wspólny klubu parlamentarnego.

Konrad Piasecki: Bo słaby był to pomysł, przyzna pan - tak z perspektywy paru dni.

Grzegorz Schetyna: Trudno znaleźć w Sejmie dobre miejsce, żeby zrobić taką debatę. Chodziło o powtórzenie debaty, która była w Katowicach w sali Sejmu Śląskiego na zjeździe młodych demokratów. Szukaliśmy miejsca i tła, myślę, że Biblioteka Uniwersytetu jest bardzo dobrym miejscem.

Konrad Piasecki: Kandydaci już zadowoleni? Już nie narzekają? Już Sikorski uśmiechnięty?

Grzegorz Schetyna: Tak, wszyscy są uśmiechnięci, bo to ostatni tydzień prawyborów. Z czwartku na piątek przyszłego tygodnia kończymy głosowanie.

Konrad Piasecki: Czyli Sikorski, jak radził mu Komorowski, trochę już wyluzował?

Grzegorz Schetyna: Tak, zdecydowanie.

Konrad Piasecki: A przyzna pan, że trochę mu nerwy puszczają w tej kampanii?

Grzegorz Schetyna: Ja bym powiedział tak: to są naprawdę prawdziwe emocje. Niektórzy nas oskarżali, opozycja mówiła, że wszystko jest ustawione, że wszystko jest zaplanowane, że nie ma żadnych prawdziwych emocji. Są prawdziwe emocje i to widać, że nawet to, o czy mówią, i jak mówią jest prawdziwe.

Konrad Piasecki: Tylko czy te emocje Sikorskiego nie dają nadto znać o sobie? Bo walenie w prezydenta, zarzucanie rywalom gry nie fair, ponarzekanie, że ich jest dwóch, on sam. No chłopaki przecież nie płaczą panie przewodniczący, a on płacze.

Grzegorz Schetyna: Nie, może nie. Opisuje to w taki emocjonalny sposób, ale tak jak powiedziałem - ma prawo. To są prawdziwe emocje. Proszę zrozumieć, żaden z nas nie był w takiej sytuacji, że może być kandydatem największej partii na prezydenta.

Konrad Piasecki: Ale nie jest tak, że taki nerwowy, płaczliwy prezydent za bardzo by się panu nie podobał?

Grzegorz Schetyna: Nie nazywałbym tego reakcjami płaczliwymi. One są emocjonalnie twarde, ale Sikorski to twardy zawodnik, to nie jest osoba, która popłakuje w kącie.

Konrad Piasecki: A co zrobicie z tym, że tak fatalnie mu spadają sondaże?

Grzegorz Schetyna: To nie jest tak. Bardziej patrzę na to, że ludzie poznają Komorowskiego i jego atuty i Komorowski rośnie, więc musi rosnąć kosztem kogoś.

Konrad Piasecki: Nie, nie. W sondażach zaufania społecznego nie musiałoby spadać Sikorskiemu. Cały czas mogłoby być tak, że Sikorski byłby wysoko, a Komorowski by do niego dociągał.

Grzegorz Schetyna: Ale ja mówię o tym poparciu, że ludzie decydują, kogo ludzie bardziej akceptują. I mówię o tym poparciu wczorajszym, że Komorowski ma dużą przewagę.

Konrad Piasecki: A nie jest tak, że jeśli Sikorskiemu te sondaże bardzo spadną, a w dodatku dostanie kompromitujący wynik w prawyborach, to będzie to dla niego oznaczało jednak problemy w Platformie i w rządzie?

Grzegorz Schetyna: Nie uważam tak. Jego pozycja jako ministra spraw zagranicznych jest poza dyskusją, jest bardzo popularnym i dobrym ministrem spraw zagranicznych, i nie sądzę, żeby premier wyciągał wnioski z wyników prawyborów, nawet jeżeli one nie byłyby dobre dla Sikorskiego, to trzeba zupełne oddzielić.

Konrad Piasecki: Chociaż przyzna pan, że w tej chwili Komorowski ma większe szanse.

Grzegorz Schetyna: Nie chcę przekładać sondaży opinii społecznej na głosowanie w Platformie Obywatelskiej, bo to jest coś zupełnie innego.

Konrad Piasecki: Jeśli Komorowski wygra te prawybory, jeżeli będzie oficjalnym kandydatem Platformy, zrezygnuje z funkcji marszałka?

Grzegorz Schetyna: Trudno powiedzieć. Te wybory prezydenckie mogą być bardzo szybko, mogą być w połowie września - są takie możliwości.

Konrad Piasecki: To jeszcze 4-5 miesięcy kampanii zostało.

Grzegorz Schetyna: Tak naprawdę cała kampania - ta najważniejsza - będzie w czasie wakacji, więc to jest oczywiście decyzja "jeżeli, jeżeli, jeżeli" mówimy. Poczekamy na koniec prawyborów i potem będziemy decydować.

Konrad Piasecki: Ale jeżeli to funkcja marszałka sejmu jest dobra do łączenia z kandydowaniem w wyborach prezydenckich?

Grzegorz Schetyna: Zawsze mówiłem od lat, że jest coś takiego jak urlop i można wziąć urlop i nie być obecnym, nie pełnić obowiązków, tylko prowadzić kampanię w tym ostatnim okresie.

Konrad Piasecki: A pan już sprawdzał, czy wygodnie jest w fotelu marszałka sejmu?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie sprawdzałem. Nigdy tam nie siedziałem i nie usiądę.

Konrad Piasecki: Ale padły takie propozycje?

Grzegorz Schetyna: Ja na razie jestem zaangażowany w debatę w prawybory, potem w wybory prezydenckie, samorządowe. Naprawdę nam co robić panie redaktorze.

Konrad Piasecki: Ale padły takie propozycje?

Grzegorz Schetyna: Nie. To są rzeczy absolutnie przyszłe, nie interesuje mnie stanowisko, które jest objęte przez bardzo dobrego marszałka, czyli przez Bronisława Komorowskiego.

Konrad Piasecki: No, dzisiaj tak ale w przyszłości?

Grzegorz Schetyna: Na razie.

Konrad Piasecki: …wyklucza pan?

Grzegorz Schetyna: Wszystko przed nami. Na razie na dzisiaj wykluczam.

Konrad Piasecki: Ale na jutro?

Grzegorz Schetyna: Też wykluczam.

Konrad Piasecki: Ale na pojutrze pan się zastanowi. Palikot idzie ku przepaści?

Grzegorz Schetyna: Nierozważnie się zachowywał, szczególnie w ostatnim czasie. Ale teraz tak jak mówi Bronisław Komorowski wyluzował. To znaczy tutaj…

Konrad Piasecki: …nie będzie tak, że po prawyborach zostanie zawieszony?

Grzegorz Schetyna: Znaczy jeżeli poszedł po rozum do głowy i rzeczywiście zdystansował się…

Konrad Piasecki: …a poszedł?

Grzegorz Schetyna: Wydaje się, że tak. Znaczy mam nadzieję. Wiem, że mogą to być nadzieje płonne, ale chciałbym, żeby to rzeczywiście była taka przemiana na bardziej trwale, niż te parę dni.

Konrad Piasecki: I może powalczyć o fotel szefa w Lublinie.

Grzegorz Schetyna: Zawsze może. To znaczy każdy ma takie prawo. On tę organizację zbudował, ona jest w bardzo trudnym terenie bardzo dobrze prowadzona i oczywiście będzie tam faworytem tych wyborów.

Konrad Piasecki: Panie przewodniczący, a pan zrobi wszystko, żeby Donald Tusk w maju został ponownie szefem Platformy?

Grzegorz Schetyna: Tak. Mnie się wydaje, że tutaj...

Konrad Piasecki: …pomoże mu pan?

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia wyboru delegatów, całej procedury...

Konrad Piasecki: …no ale sekretarz generalny zna nowych szefów regionów, zna kolegów z regionu.

Grzegorz Schetyna: Znam, znam.

Konrad Piasecki: Pomoże mu pan?

Grzegorz Schetyna: Myślę, że tak. Jeżeli będzie...

Konrad Piasecki: ...myślę, że tak? Pomoże mu pan?

Grzegorz Schetyna: Jeżeli potwierdzi wolę kandydowania na szefa Platformy Obywatelskiej.

Konrad Piasecki: To pan mu pomoże?

Grzegorz Schetyna: Oczywiście, że tak.

Konrad Piasecki: I wtedy zostanie pan znowu sekretarzem generalnym.

Grzegorz Schetyna: A to tego nie wiem.

Konrad Piasecki: Ale jest taka umowa między wami?

Grzegorz Schetyna: Była taka umowa, tak.

Konrad Piasecki: I ona obowiązuje?

Grzegorz Schetyna: Nic się nie stało takiego, żeby moglibyśmy mówić, że odeszliśmy od tej umowy.

Konrad Piasecki: Jak zadzwonił z życzeniami imieninowymi, życzył ponownej funkcji sekretarza.

Grzegorz Schetyna: Dużo zdrowia.

Konrad Piasecki: I tylko tyle?

Grzegorz Schetyna: Zdrowie potrzebne.

Konrad Piasecki: A polityczne życzenia? Nie było?

Grzegorz Schetyna: W polityce sobie niczego nie życzymy, tylko ją po prostu robimy. Moim zdaniem w dobrym stylu.

Konrad Piasecki: Grzegorz Schetyna, dziękuję bardzo.

Grzegorz Schetyna: Dziękuję.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kontrwywiad