Rosjanie zgodzili się na ponowne przesłuchanie dwóch osób pracujących w wieży kontrolnej. Ponieważ poprzednie przesłuchanie odbyło się zanim jeszcze polscy prokuratorzy mogli w nim uczestniczyć, na wniosek strony polskiej strona rosyjska umożliwi ponowne przesłuchanie tych osób, już udziałem polskich prokuratorów tak, aby oni też mogli zadawać pytania i aktywnie w tym uczestniczyć - powiedział w rozmowie z reporterem RMF FM Konradem Piaseckim prokurator generalny Andrzej Seremet.

Posłuchaj rozmowy z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetą

Konrad Piasecki: Panie prokuratorze docierają do nas nieoficjalne informacje o tym, że odczytano już większość zapisów z czarnej skrzynki tego feralnego Tupolewa. Czy pan to może potwierdzić?

Andrzej Seremet: W tej chwili jeszcze nie mogę potwierdzić. Z tego co mi wiadomo, odczytano wstępnie część informacji i odnaleziono trzecią czarną skrzynkę, o której informowałem wczoraj. To jest skrzynka, która rejestruje tzw. podwyższone parametry lotu i z treści jej zapisów także będą wyciągane odpowiednie wnioski.

Konrad Piasecki: Czy na podstawie tych wstępnych odczytów, wstępnych informacji, które przekazują czarne skrzynki, możemy cokolwiek powiedzieć o przebiegu tej katastrofy?

Andrzej Seremet: Ta wersja, o której była mowa, to znaczy ta najbardziej prawdopodobna odnośnie lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych zdaje się zyskać potwierdzenie w treści odczytów.

Konrad Piasecki: A jak te skrzynki są zachowane, bo były też co do tego wątpliwości?

Andrzej Seremet: W dobrym stanie.

Konrad Piasecki: Nie będzie żadnych problemów z odczytaniem ich zapisów?

Andrzej Seremet: Trudno to w tej chwili jednoznacznie przesądzić. W każdym razie z moich informacji wynika, że nie ma przeszkód, które by w jakiś sposób zasadniczy utrudniały odczytanie treści informacji.

Konrad Piasecki: Co w takim razie w tej chwili dzieje się. Jak wygląda w tej chwili śledztwo, na jakim ono jest etapie?

Andrzej Seremet: Może powiem o tym, jak to na miejscu wygląda. W tej chwili zbudowano drogę dojazdową dla sprzętu ciężkiego po to, aby dźwig o odpowiedniej masie zdołał tam podjechać i podnieść resztę wraku samolotu. Po to, żeby wydobyć resztę ciał, i jak do tej pory wydobyto 87 ciał. Przy pomocy tego sprzętu zostanie podniesiony wrak i wtedy reszta ciał - z taką nadzieją zostają osoby tam pracujące - zostanie wydobyte. I zostaną one przewiezione do Moskwy w celu identyfikacji zwłok, tak jak w przypadku pozostałych ofiar.

Konrad Piasecki: I - rozumiem - równolegle będą toczyły się te prace, to postępowanie śledcze, to odczytywanie czarnych skrzynek, próba ustalenia przyczyn katastrofy.

Andrzej Seremet: Tak jest. Z istotnych informacji mogę podać, że na skutek polskiej sugestii Rosjanie zgodzili się na ponowne przesłuchanie dwóch osób pracujących w wieży kontrolnej. Ponieważ poprzednie przesłuchanie odbyło się zanim jeszcze polscy prokuratorzy mogli w nim uczestniczyć, na wniosek strony polskiej strona rosyjska umożliwi ponowne przesłuchanie tych osób, już udziałem polskich prokuratorów tak, aby oni też mogli zadawać pytania i aktywnie w tym uczestniczyć.

Konrad Piasecki: Czyli te osoby, które - mówiąc żargonem lotniczym - sprowadzały samolot polskiego prezydenta na ziemię zostaną ponownie przesłuchane. One już odezwały się również w mediach rosyjskich, opisują to, co się wydarzyło. Rozumiem, że w tej chwili te wszystkie informacje, które one przekazują, zostaną zweryfikowane przez polskich prokuratorów.

Andrzej Seremet: Tak jest. W sposób protokolarny zostaną zabezpieczone.

Konrad Piasecki: Panie prokuratorze, docierają tutaj niepokojące informacje, może one są niepotwierdzone - nie chcę tworzyć żadnej psychozy - że ta rosyjska postawa nie jest jednak tak idealna, jak byśmy chcieli. Czy pan to jest w stanie potwierdzić albo - mam nadzieję - temu zaprzeczyć?

Andrzej Seremet: Opierając się na informacjach prokuratora Parulskiego mogę powiedzieć, że ocena, którą mi pan prokurator Parulski przedłożył, ocena współpracy pomiędzy polskimi prokuratorami a prokuratorami strony rosyjskiej jest wręcz wzorowa.

Konrad Piasecki: Jakie będą najbliższe godziny, jakie będą najbliższe dni tego śledztwa? Co tam się musi wydarzyć, jaki jego plan, program jest w tej chwili zakreślony?

Andrzej Seremet: W tej chwili, myślę, najistotniejsze zadanie będzie miała komisja ds. badania wypadków lotniczych, której członkowie są już tam obecni, jeżeli przystąpią do badań, które od strony technicznej umożliwią zaznaczenie takich informacji, które będą miały niezwykle istotne znaczenie dla śledztwa. Prokuratorzy zabezpieczą do końca te informacje, które mogą mieć także znaczenie. O ile wiem - ze stanu na mniej więcej godzinę przed naszą rozmową, wydobyto i zabezpieczono także na miejscu zdarzenia dokumenty, rzeczy osobiste ofiar, które zostaną poddane już w Polsce odpowiednim zabiegom. Chodzi po prostu o wysuszenie tych rzeczy, ponieważ teren był niezwykle podmokły, były po prostu wilgotne, po to, aby można było je w stanie należytym wydać rodzinie. Wiem także, że zabezpieczono także część sztuk broni, które znajdowały się na pokładzie tego samolotu.

Konrad Piasecki: Ale te wszystkie rzeczy zostaną przekazane Polsce, bo też co do tego były jakieś obawy - że na miejscu katastrofy Rosjanie te rzeczy przejęli i nie wiadomo, co się z nimi dzieje?

Andrzej Seremet: Nie mam takich informacji. Mam informacje takie, że te rzeczy zostaną zabezpieczone i przekazane stronie polskiej i tutaj rodziną wydane.

Konrad Piasecki: Czy polscy prokuratorzy znają już w tej chwili przebieg tego pierwszego przesłuchania ludzi, którzy sprowadzali samolot na ziemię? Czy możemy o tym cokolwiek o tym powiedzieć?

Andrzej Seremet: Tego nie wiem, ale sądzę, że jeżeli przystąpią do przesłuchania tych osób w sposób taki, o jakim mówiłem, to uzyskają takie informacje, które będą zadowalające dla strony polskiej.

Konrad Piasecki: Pan powiedział o komisji badania wypadków lotniczych. To polska komisja będzie badała ten wypadek czy to będzie wspólna polsko-rosyjska komsija?

Andrzej Seremet: Nie, polska komisja. Z tym, że cały czas trzeba mieć świadomość, że Polska prowadząc śledztwo własne, korzysta jedynie dostępu do tych materiałów, które zbiera strona rosyjska, bo ona tam na miejscu prowadzi śledztwo i w ramach wniosku, który strona polska skierowała do strony rosyjskiej, dostęp do tych materiałów jest udostępniany. Ale gospodarzem tego postępowania jest strona rosyjska.

Konrad Piasecki: Wiem, że przed chwilą był u pana prezydencki minister Andrzej Duda - to są rozmowy dotyczą przebiegu śledztwa, które panowie prowadzili?

Andrzej Seremet: Nie, to są rozmowy związane z przyszłością, organizacją prokuratury i Kancelarii jednocześnie.

Konrad Piasecki: Jakieś szczegóły?

Andrzej Seremet: Nie, nie mogę podać żadnych szczegółów.