W ubiegłym roku na polskim rynku pojawiło się 350 nowych gier planszowych. Grać może każdy. Coraz częściej popularne planszówki pojawiają się na domowych imprezach czy na spotkaniach w klubach. W największych miastach w Polsce powstają stowarzyszenia, które skupiają miłośników takiej rozrywki. Grupy chętnie podpowiadają także, jak zacząć zabawę ze współczesnymi grami. W cyklu Twój Weekend w Faktach RMF FM zachęcamy byście w ten weekend sięgnęli po planszówkę i przekonali się, że to świetna zabawa.

Dziś gra to coś więcej niż tradycyjny chińczyk

Definicja współczesnej gry planszowej nie jest prosta. W tym pojęciu mieszczą się różne gry towarzyskie, karciane i te tradycyjne, planszowe. To cała kategoria zabaw, którymi możemy umilić sobie czas wspólnie z rodziną i znajomymi.

W ubiegłym roku w Polsce wydano 350 nowych gier. Rynek z roku na rok się rozwija. Generalnie gry można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to trend amerykański. Takie gry zawierają dużo odniesień do popkultury, do filmów, programów telewizyjnych i książek. Druga część to szkoła europejska. W tych planszówkach nie ma praktycznie elementu losowości. Liczy się myślenie. Strategia. Najnowsze gry często są połączeniem tych dwóch tendencji - przyznaje Michał Matłosz, organizator Gratislavi - wrocławskiego festiwalu gier planszowych.

Inny podział dotyczy przeznaczenia gier. Są rozgrywki rodzinne. To wszystkie tytuły, po które możemy sięgnąć u babci po obiedzie i zagrać z rodziną czy znajomymi. Takie gry też wymagają myślenia. Powoli odchodzi się bowiem od zabaw typu rzuć kostką i idź do przodu. Są też gry imprezowe, gdzie strategia schodzi na drugi plan. Liczy się refleks, spostrzegawczość i szybkość. Są i gry dla dzieci, gdzie mama będzie się dobrze bawić z pięciolatkiem. Inne przeznaczone są dla pasjonatów, którzy potrafią spędzić przy planszy kilka godzin. W tym czasie kombinują, sprzedają akcje, drewno czy podbijają kosmos. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Gra jest pretekstem do spotkań

Wciąż najwięcej ludzi gra w domu. W dużych miastach organizowane są jednak specjalne spotkania dla graczy. Na każdym pojawia się zazwyczaj kilkadziesiąt osób. Są osoby, które preferują skomplikowane rozgrywki, ale i takie, które po prostu chcą się dobrze bawić. Coraz częściej organizowane są również spotkania, na których doświadczeni gracze uczą, jak grać.

Nowoczesne gry planszowe często wiążą się z instrukcją, która ma kilka czy kilkanaście stron. Zdecydowanie lepiej, gdy ktoś nam wytłumaczy zasady. Łatwiej się wdrożyć, gdy ktoś stoi nad nami i mówi możesz zrobić to i to - przekonuje Michał Matłosz.

Trójkątne kredki, gry planszowe - pomogą dziecku w pierwszych dniach szkoły

Trójkątne kredki pomogą w nauce pisania. Gry planszowe przyzwyczają do siedzenia w ławkach i skupienia się na nauce. Nauczyciele nie mają wątpliwości, rola rodzica w pierwszych dniach szkoły pierwszoklasisty jest ogromna. czytaj więcej

Gry komputerowe nie dają takiej interakcji z innymi graczami. Oglądanie telewizji jest nudne. Najlepiej wieczory spędza się przy planszówce ze znajomymi - przyznają sympatycy gier z Wrocławia. 

Jak zacząć?

Początkujący gracze powinni zacząć od najprostszych rozgrywek. Wśród graczy znane są trzy sztandarowe tytuły, które są idealne na pierwszy raz: "Carcassone", "Osadnicy z Catanu" i "Wsiąść do pociągu". Na jedną z tych gier warto się zdecydować w zależności od tego, w ile osób gramy, jak długo chcemy to robić i czy szybko chcemy się nauczyć zasad. To są gry, które przy bardzo prostych zasadach dają mnóstwo frajdy z rozgrywki. Pozwalają szybko wprowadzić znajomych. Jak ktoś się wkręci, to już mamy długą listę innych propozycji - zapewnia organizator festiwalu Gratislavia.

Pierwsza z propozycji to gra, w której budujemy zamek. Składa się z płytek, z których powstaje budowla. W swojej kolejce dociągamy jedną płytkę i układamy jak puzzle, tak żeby klocek stykał się z innymi pasującymi elementami: zielone z zielonym, zamek z zamkiem czy droga z drogą. Na tym kafelku możemy postawić ludzika, by zaznaczyć teren. Jeżeli uda nam się zbudować zamek czy drogę, to dostajemy punkty i wygrywamy.

Druga planszówka to już gra większego kalibru. Rozgrywka trwa ponad godzinę. Polega na kolonizowaniu wyspy. Zaczynamy od dwóch osad na początku gry. Później budujemy drogi i rozbudowujemy nasze osady. To wszystko możemy zrobić dzięki surowcom, które dostajemy.

"Wsiąść do pociągu" to 240 plastikowych wagoników i spora, kolorowa plansza. Tutaj będziemy budowali linie kolejowe w Europie, Stanach Zjednoczonych czy Skandynawii. Za każde dwa miasta, które udało nam się połączyć koleją, dostaje się punkty.

Gra zmyślona, pieniądze prawdziwe

Gry planszowe nie są tanie. Najtańsze kosztują 19 złotych. To często karcianki. Jedna z popularniejszych składa się z 16 kart. Daje jednak dużo frajdy - przekonuje Matłosz. Najdroższe gry kosztują nawet 200-300 złotych.

Są jednak miejsca, w których można wypożyczyć grę. Najczęściej za 10 procent jej wartości. W ten sposób sprawdzimy czy taka rozrywka nam się podoba. Sprzedawcy gier przyznają jednak, że bardzo często po takim wypożyczeniu ludzie chętnie wracają i kupują swoją pierwszą planszówkę.

Sporo gier to kopie zagranicznych tytułów. W Polsce pojawiają się jednak sympatycy, którzy coraz częściej sami tworzą planszówki. Na wydanie gry zbierają pieniądze wśród znajomych czy w internecie.

Gra dla całej rodziny?

To taka, w którą wszyscy chętnie zagrają. Musi mieć proste zasady, żeby najmłodsi członkowie rodziny szybko je zrozumieli. Jest sporo tytułów, które są kolorowe i dobrze wykonane, więc starczą na długo.

Gry dla par?

Można to potraktować dwojako. Są gry dwuosobowe. Wracamy do domu wieczorem i możemy sobie pyknąć w 15 czy 20 minut - tłumaczy Michał Matłosz. Są też gry bardziej - powiedzmy - walentynkowe. To już taka gra bardziej łóżkowo-erotyczna. Takie planszówki też są. Na rynku można dostać kilkanaście tytułów - dodaje.

Gra na imprezę?

To gry zręcznościowe oparte na spostrzegawczości. W jednej z nich mamy po środku planszy totem. Każdy z graczy ma zestaw kart. W czasie zabawy odkrywamy je. Jeżeli inny gracz ma taką samą, to wygrywa ten z pary, kto pierwszy złapie totem. Na koniec wygrywa ten, kto pozbędzie się najszybciej kart.

Quizy, kalambury, karty z pytaniami. Na imprezach coraz częściej pojawiają się gry, które nie wymagają wygłupiania się. Czasami nie musimy nawet znać odpowiedzi, by wygrać. Obstawiamy czy inni gracze znają odpowiedź. Często są gry, które łączą wszystkie te rozwiązania.

Gry dla zaawansowanych?

Tutaj gry ściągnięte z innych krajów to rozgrywki nawiązujące do tego, co widzimy na co dzień. Muzyki, filmów czy książek. Do tych planszówek często pojawiają się dodatki. Można grać nawet kilka godzin. Gry popularniejsze i powstające w Europie są prostsze w opanowaniu. Głównie związane są z produkowaniem czegoś, sprzedawaniem, inwestowaniem czy rozwijaniem jakiejś umiejętności.

(MRod)