-
Policja przegrała z detektywem bez licencji
Poniedziałek, 6 lutego (09:50)Rzekome porwanie małej Madzi, działania policji w tej sprawie, zaangażowanie prywatnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego i w końcu znalezienie ciała niemowlaka: dramat z Sosnowca wywołuje emocje, bo dotyczy istoty najbardziej niewinnej, jaka może być. Budzi też emocje, bo pokazuje ostrą rywalizację dwóch firm: państwowej policji i prywatnej firmy detektywistycznej.
Fakty są takie, że obie firmy działały równolegle. Obie miały ten sam cel: znalezienie sześciomiesięcznego dziecka.
Detektyw bez licencji używał swoich ludzi i swoich metod, policja całej swojej machiny i swoich metod. Rutkowski zaprzyjaźnił się z rodziną niemowlaka, a jednocześnie, podobnie jak policja, nie wykluczał, że porwanie to mistyfikacja. Zbiurokratyzowany system policji państwowej musi przestrzegać procedur, działa zwykle wolno i niekreatywnie: matkę dziecka przesłuchano i oceniono, że jest wiarygodna. Ludzie na ulicy, dziennikarze i policjanci mieli swoje podejrzenia co do tej wiarygodności. Nikt jednak nie odważył się otwarcie o tym mówić.
W nocy z czwartku na piątek wybuchła bomba. Prywatna firma wydobyła od matki dziecka wyznanie: porwania nie było, niemowlę zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Większość mediów pokazała film z wyznaniem Katarzyny W. a Rutkowski zarzucił policji państwowej niekompetencję i opieszałość. Policja odpowiedziała: prywatna firma to laicy, działają nieetycznie i utrudniają działania państwowych funkcjonariuszy. Kilka godzin później odnaleziono ciało półrocznej Madzi.
Krytycy Rutkowskiego atakują jego styl działania, "pęd na szkło", nawet okulary, które ma na nosie. Atakując detektywa bez licencji, niektórzy bronią nawet kobiety, która przez 10 dni wodziła za nos policję, prawdopodobnie z premedytacją kłamała i odpowie za śmierć swego dziecka.
Fakty są takie, że prywatna firma Rutkowski rozwiązała sprawę. Zrobiła to szybciej niż policja państwowa. Nikt temu nie zaprzeczy. Policja państwowa niczym nie różni się od państwowej służby zdrowia. Na specjalistyczne badania lekarskie muszę czekać trzy miesiące. A prywatny specjalista za odpowiednią opłatą przyjmie mnie natychmiast. Nie wiem czy mnie wyleczy, ale przynajmniej nie muszę czekać i nam szansę na szybszą diagnozę.
W przypadku sprawy Madzi, prywatna firma detektywistyczna była jak lekarz, który nie zależy od Narodowego Funduszu Zdrowia. Jest alternatywą dla zawodzącej państwowej firmy. I jest skuteczny. A że przy okazji ostro promuje siebie i swoją działalność. A co w tym szokującego? Po prostu liczy na następne zlecenia i na następnych klientów. Jest prywatną firmą. Nie jest na etacie.
Artykuł pochodzi z kategorii: Robert Kalinowski - blog
-
Ostatnie wpisy na tym blogu
-
Czwartek, 8 marca (07:27)
Włodzimierz Smolarek symbolizował piłkarski "widzewski charakter": szybkość, technikę, wielki upór i...
więcej -
Poniedziałek, 27 lutego (11:25)
Tegoroczne Oscary dla "Artysty" i dla "Hugo i jego wynalazku" to nie tylko nostalgia za starymi,...
więcej -
Czwartek, 23 lutego (12:13)
W nocy z 26 na 27 lutego poznamy zdobywców tegorocznych Oscarów. Polska kibicuje Agnieszce Holland i jej filmowi...
więcej -
Środa, 8 lutego (21:50)
Dlaczego rodzina ojca malutkiej Madzi z Sosnowca nie chciała skorzystać z pomocy policyjnego psychologa, a zaufała...
więcej




















Wasze komentarze (46)
~vvpPanie Kalinowski - to czy faktycznie P. Rutkowski rozwiązał tę sprawę jest kwestią mocno dyskusyjną i chyba sie pan zapędził w swoich rozważaniach. Sposób w jaki pozyskiwał informacje nie jest do końca jasny i budzi wiele wątpliwości. Nie budzi wątpliwości natomist moim zdaniem jego brak taktu, arogancja i nadęte ego. Nie ma licencji, łamie wszelkie możliwe reguły, zasady. Niemalże zprzyjaźnił się z tymi ludźmi, zwracał sie do nich po imieniu, obejmował te kobiete odporowadzjąc do samochdu. A później doprowadził ja na skraj wytrzymnałości, nie malże włożył słowa w usta. Nagranie z rozmowy w bardzo szybkim temnpie trafiło do sieci - kto je tam zamieścił? Wyobraża pan sobie policjanta który w ten sposób rozmawia z ta kobietą - ja nie. Bo gdyby wyszło że jest niewinna to tacy jak pan zrobiliby z niego drania co to zastrasza i napietnuje biedne niweinne matki, zjedlibyście go. A Rutkowskiemu można - bo nie ma licencji, nie dotyczą go żadne zasady, normy - wolna amerykanka. Po wracając do sedna- nie jest wykluczone że Rutkowski działając na własną rękę bez uzgodnienia z Prokuratura czy Policją faktycznie im gmatwał pracę. To co zebrał nie stanowiło żadnego materiału dowodowego a rzepisy KPK są nieugiete, sztywno określaja terminy, czynności, postepowanie. Rutkowksiego KPK nie obowiązuje, policjanta tak. Czytałam ostatnio że Rutkowksi domaga sie nagrody- tej o której mowabyła w pierwszych dniach poszukiwań małej Magdy - moim zdaniem jakies kuriozum. A więc Panie Kalinowski - więcej obiektywizmuu i trzeźwego spojrzenia na całą te sytuację.
Nie trzeba być K-Z aby napisać taki komentarz. Wystarczy trochę rozumu żeby podejśc do tematu na trzeźwo i tak też ocenić Rutkowskiego.
~vvpPanie Kalinowski - to czy faktycznie P. Rutkowski rozwiązał tę sprawę jest kwestią mocno dyskusyjną i chyba sie pan zapędził w swoich rozważaniach. Sposób w jaki pozyskiwał informacje nie jest do końca jasny i budzi wiele wątpliwości. Nie budzi wątpliwości natomist moim zdaniem jego brak taktu, arogancja i nadęte ego. Nie ma licencji, łamie wszelkie możliwe reguły, zasady. Niemalże zprzyjaźnił się z tymi ludźmi, zwracał sie do nich po imieniu, obejmował te kobiete odporowadzjąc do samochdu. A później doprowadził ja na skraj wytrzymnałości, nie malże włożył słowa w usta. Nagranie z rozmowy w bardzo szybkim temnpie trafiło do sieci - kto je tam zamieścił? Wyobraża pan sobie policjanta który w ten sposób rozmawia z ta kobietą - ja nie. Bo gdyby wyszło że jest niewinna to tacy jak pan zrobiliby z niego drania co to zastrasza i napietnuje biedne niweinne matki, zjedlibyście go. A Rutkowskiemu można - bo nie ma licencji, nie dotyczą go żadne zasady, normy - wolna amerykanka. Po wracając do sedna- nie jest wykluczone że Rutkowski działając na własną rękę bez uzgodnienia z Prokuratura czy Policją faktycznie im gmatwał pracę. To co zebrał nie stanowiło żadnego materiału dowodowego a rzepisy KPK są nieugiete, sztywno określaja terminy, czynności, postepowanie. Rutkowksiego KPK nie obowiązuje, policjanta tak. Czytałam ostatnio że Rutkowksi domaga sie nagrody- tej o której mowabyła w pierwszych dniach poszukiwań małej Magdy - moim zdaniem jakies kuriozum. A więc Panie Kalinowski - więcej obiektywizmuu i trzeźwego spojrzenia na całą te sytuację.
Wszystkie pensje dowodcow ( tak dowodcow- czytaj nierobow i nieudacznikow, ) skonfiskowac w ramach kary za nierobstwo i brak kompetencji.
Spodziewajmy sie ze ataku wlasnie z ich strony na Rutkowskiego , ato ze bez licenji, ato ze nie ma licencji na swiatlo,a to ze bez pozwolenia i podpisu tow Gierka, a to ze niezgodnie z prawem udowdnil lamanie prawa, ato ze nie mial licencji na chodzenie w butach ........, a najbardziej za to ze pokazal Polakom ze dowodzacy akcja biora pieniadze za nierobstwo .
Nie dajmy sie zwariowac , beda teraz probowali uzasadnic swoje pensje ze jednak maja prawo do tych wyplat . Rutkowski pokazal ZE NIE . !
NIe , nie chodzi o to czy prawnie czy nie . Mam propozycje PANIE GLOWNO DOWODZACY CALA AKCJA JAKO DOWOD NA PANA UCZCIWOSC ZRZEKNIJ SIE PAN SWOJEJ PENSJI ZA DWA MIESIACE I ODDAJ JA NA DOM DZIECKA . JESLI SIE PAN NIE ZRZEKNIESZ TOS PAN KIEP I ZLODZIEJ !! OT I TYLE.
I nie czaruj nas Panie glowny o prawie i procedurze , bo pan sam to lekcewazy !Procedury sa po to zeby pomagac , a jesli stoja na przeszkodzie to je trzeba omijac w imie wyzszego dobra,( rozwiazania "porwania". ) Rutkowski wam pokazal jak to sie robi wiec sie uczcie jesli jestescie uczciwymi obywatelami PL'u
PS"
Aha, smiem jeszcze doniesc ze Rutkowski nie posiadal LICENCJI na posiadanie licencji na Licencje.
Nie chcem ale muszem L.O.L L.O.L L.O.L