Bez nadzorcy i pana nie można kroku zrobić. Roztrzęsione elitki III RP, w postaci salonowych żurnalistów i polityków, nie przestają przeżywać paru zdań wypowiedzianych przez amerykańskiego prezydenta. Te zdania były jawną impertynencją ze strony Baracka Husejnowicza Obamy.

Barack Obama /Aude Guerrucci / POOL /PAP/EPA

Radek Sikorski w przypływie szczerości mówił o "łasce" i "murzyńskości". To jednak raczej mentalność sowiecka elitek III RP. Wcześniej nakazywali im z Kremla towarzysze, teraz gotowi są przyjąć każdą połajankę z Zachodu.

Trzęsą się od połajanek ze strony prezydenta takiej oazy demokracji, jak Stany Zjednoczone, gdzie to policja strzela i zabija swoich obywateli już skutych kajdankami. Kraju, który przez ostatnie lata zbrojnie zaatakował ignorując wszelkie zasady prawa międzynarodowego parę państw na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Kraju, który stosował usankcjonowane przez władze tortury wobec więźniów schwytanych w innych państwach najechanych zbrojnie przez USA.

Barack Husejnowicz Obama - laureat pokojowej nagrody nobla - jakoś wymówek nie czyni prezydentowi Turcji, jak wiadomo krajowi kwitnącej demokracji, a tym bardziej Arabii Saudyjskiej kupującej tony amerykańskiego uzbrojenia. Barack Husejnowicz Obama to najgorszy prezydent USA od dekad. Władimir Putin okiwał go wielokrotnie i niestety prezydent Andrzej Duda jako gospodarz nie zdał egzaminu. Nie napiszę o kompromitacji, ale o niezrozumiałej bierności.

Prezydent Duda na słowa Obamy powinien grzecznie  odpowiedzieć, że Polska także z niepokojem obserwuje, to co dzieje się np. w Guantanamo i uważa za niewyjaśnioną sprawę tortur jakich Amerykanie dopuszczali się na polskim terytorium. Po za tym, jak mamy wydawać miliardy na amerykańskie uzbrojenie, to powinniśmy bardziej się szanować. I żaden batalion amerykański nie jest warty utraty twarzy.