"Mateusz Morawiecki został premierem w rządzie Beaty Szydło. To chyba pierwszy taki wypadek w historii Polski" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. "W expose usłyszeliśmy wiele wspaniałych deklaracji. Wydawało mi się, że Mateusz Morawiecki chce być takim gołąbkiem pokoju w tym stadzie drapieżnych jastrzębi. (…) PiS przybiera teraz maskę, żeby ukryć swoją największą wadę, czyli chorobę nienawiści, która podzieliła Polaków" - komentował. W internetowej części rozmowy Kosiniak-Kamysz pytany był o sondażowe 50-procentowe poparcie dla PiS. Przyznał, że partia rządząca ma poparcie, ale równocześnie zastrzegł, że tak dobry wynik może być efektem obawy przed ujawnianiem swoich poglądów. "Myślę, że wiele osób boi się powiedzieć, jak będzie głosować. (...) Jest poczucie niepewności, jest poczucie zaszczucia wielu środowisk i obawy, że ktoś powie, że głosuje nie na PiS, i to będzie źle odebrane" - tłumaczył.

Władysław Kosiniak-Kamysz gościem Porannej rozmowy w RMF FM /RMF FM/Bartosz Sroczyński /

Robert Mazurek: Panie doktorze - bo w końcu wykształcenie zobowiązuje: kawa czy herbata?

Władysław Kosiniak-Kamysz: I jedno, i drugie, tylko w rozsądnych ilościach.

Zachłanny i pazerny.

Nie, myślę, że dla dobrego samopoczucia i dobrych smaków jak najbardziej i kawa i herbata. Teraz pije wspaniałą zieloną herbatę. Jaką herbatę może polecić ludowiec, dla którego kolor zielony jest kolorem najpiękniejszym na świecie. No, zieloną herbatę polecam szczególnie z rana.

Posłuchaj rozmowy Roberta Mazurka z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem:

Ale to nie jest z polskich pokrzyw.

A to też ciekawe.

Ani z koniczyny.

I mięta też by była dobra.

Dobrze, proszę państwa, pan doktor poleca zieloną herbatę, moja osoba pozostaje jednak przy kawie, a porozmawiamy o polityce. Wszystko się kręci wokół zmiany premiera. Chciałem powiedzieć zmiany rządu, ale rząd się nie zmienia. A ja pana spytam, czy zmiana premiera oznacza zmianę polityki PiS, czy to jest tylko zmiana wizerunku?

Po pierwsze, Mateusz Morawiecki został premierem w rządzie Beaty Szydło i to jest takie dziwne zajście. Chyba pierwszy raz w historii Polski. Jaki jest cel tej zmiany, bo w expose usłyszeliśmy wiele wspaniałych rzeczy i wspaniałych deklaracji.

I jaki to cel?

Tak mi się wydawało, że Mateusz Morawiecki ma być takim gołąbkiem pokoju w tym stadzie drapieżnych jastrzębi, bo jak po nim usłyszałem przewodniczącego Terleckiego i jego wyciągniętą rękę do zgody to naprawdę ręce opadły. I chyba ta maska, którą przybiera teraz PiS...

Nie, maskę to ma akurat senator Rulewski z Platformy...

Nie, maskę przybiera PiS, żeby ukryć swoją największą wadę, czyli chorobę nienawiści, która podzieliła Polaków. To jest duży problem.

To porozmawiajmy, bo pan rzeczywiście połowę swojego wystąpienia  temu poświęcił. "Każdego dnia dzielicie Polaków. Choroba nienawiści, którą zasialiście przez te dwa lata jest waszym największym grzechem i z tego Polacy was rozliczą" - grzmiał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dokładnie. Bo co może być gorsze i bardziej niebezpieczne dla wspólnoty narodowej, narodu, państwa niż podział, który w nim występuje.

To ja pana spytam, bardzo pana przepraszam, pamięta pan, kto zastrzelił działacza PiS-u, pamięta pan, czyje drzwi do biura poselskiego zostały teraz podpalone? To działacze PiS-u są atakowani.

Potępiamy to z całą mocą.

To też jest wina PiS-u?

Ta wojna między Platformą a PiS-em, dobrze że dotknął pan redaktor rzecz...

Bo pan opowiada o nienawiści, na miłość boska, kiedy wyście rządzili to działacz PiS-u został zastrzelony, na Boga świętego.

Wojna między Platforma a PiS-em, która trwa od 2005 roku, szkodzi Polsce. I nie ma tutaj aniołów, którzy są bez winy, ale nie można też powiedzieć, że ostatnie dwa lata to była wyciągnięta ręka do zgody i zachęcanie do pojednania.

Nikt tak nie mówi. 

Dzisiaj więcej zależy od tych, którzy więcej dostali. Kto dzisiaj ma bezwzględną większość? Kto ma prezydenta? A więc od tych, którym więcej dano, powinno się więcej wymagać.

Panie pośle, niech pan nie mówi do mnie językiem biblijnym. 

Nie mówię, ale on jest zawsze aktualny. Myślę, że pan redaktor też nie ma nic przeciwko temu, żebym mówić o aktualnych i ważnych sprawach.

Przeciwko ewangelii nie mam nic. Przeciwko stężeniu hipokryzji w tym studiu, owszem, mam wiele. Panie pośle, na Boga, to niech się pan huknie najpierw we własne piersi...

Powiedziałem, że nie jesteśmy aniołami, nikt nie jest idealny...

A później rozlicza PiS.

Nie jesteśmy aniołami, nie jesteśmy idealni, ale na pewno w tym gronie wymienionych formacji politycznych Polskie Stronnictwo Narodowe nie jest tym, które dolewa oliwy do ognia, ale tym które wylewa oliwę na wzburzone fale. Nie ma dwóch zdań.

Frazeologizmy, frazeologizmy leją się, proszę państwa, w naszym studiu.

A może by czasem powiedzieć coś miłego. Ja o swoich przeciwnikach politycznych mogę powiedzieć coś miłego. Mogę powiedzieć o tych, z którymi się wielokrotnie nie zgadzam w sposób merytoryczny. I nie mam z tym problemu.

Czas przedświąteczny. Co prawda, jeszcze adwent, ale jednak przedświąteczny.

Czas przygotowania.

Radosnego. To niech pan powie coś miłego o swoich przeciwnikach politycznych.

Powiedziałem o pani premier Szydło. Ma dużą zasługę za wprowadzenie programu 500+ i tego nigdy nie ukrywaliśmy i potrafimy powiedzieć, że ktoś po nas zrobił coś dobrego, a nie tylko my jesteśmy najlepsi na świecie.

Mateusz Morawiecki zapowiedział w swoim expose - moim zdaniem dość nieoczekiwanie położył tak duży nacisk na sprawę służby zdrowia - opowiedział o tym, że rzeczywiście dążą do tego, żeby 6 procent PKB...

Tylko w którym roku? Tego już nie powiedział, ale to jest zawarte w ustawie, to jest rok 2025. Więc te skokowe nakłady na służbę zdrowia nie są takie skokowe i nie są takie szybkie.

W ciągu 7 lat dojdą do tego, tak?

Mam nadzieję, że uda się to zrobić szybciej.

Z całym szacunkiem, ja mam właśnie przed sobą taki wykres: to są nakłady na służbę zdrowia z czasów, kiedy rządziliście, i one, proszę pana, od roku 2009, kiedy wynosiły 4,8 procent, cały czas spadały...

Niewiele się zwiększyły.

Spadały.

Nie, nie. Te 4,8 procent, 4,7...

4,3 procent...

Nie było rządu do tej pory, który by postawił w 100 procentach na zdrowie i ten rząd też nie stawia na zdrowie.

W 2015 roku było 4,5 procent, za PiS-u to minimalnie, minimalnie rośnie.

A wie pan, że w tym roku będzie mniej niż w roku ubiegłym? W budżecie na przyszły rok jest o 115 mln mniej. Zwiększają się nakłady z naszych składek, ale nie zwiększały się nakłady budżetowe.

Panie pośle, 6 procent PKB ma być...

Tylko czy to będzie w trakcie rządu premiera Morawieckiego? Bo łatwo jest obiecywać rzeczy, które się wydarzą, jak już nie będzie premierem.

Wy rządziliście 8 lat, myślę, że on też się tak szykuje.

Pani premier Beata Szydło była umówiona na 4 lata z prezesem Kaczyńskim i co się stało? Po dwóch latach została zrekonstruowana jako jedyna z całego rządu. Czyli najmocniejsze ogniwo zostało wyeliminowane.

Ma powstać nowy Instytut Onkologii...

To jest ważne, bo Centrum Onkologii, Instytut Onkologii już istnieje, może ktoś źle poinformował pana premiera. Instytut Onkologii jest w Warszawie ze swoimi oddziałami w Gliwicach i w Krakowie. Trzeba to wzmocnić. Ale czy była zapowiedź, że będzie zwiększona dostępność do lekarza, czy będzie więcej rehabilitacji? Czy cokolwiek o geriatrii? A zmiany demograficzne...

Błagam Pana, to nie było wystąpienie ministra zdrowia, tylko wystąpienie premiera.

Jeżeli rozmawiamy o zdrowiu, to rozmawiajmy konkretnie. Był konkret - Centrum Onkologii, które istnieje. A nie było konkretu - postawienie na geriatrię.

No dobrze. Wyście stawiali na geriatrię, to widać.

Polityka senioralna dla mnie jest bardzo bliska. To jest jedna z najważniejszych rzeczy w Polsce.

Przypomnę Panu, że rząd Beaty Szydło wprowadził, przynajmniej częściowo, darmowe leki dla seniorów.

Z których 50 milionów zabrał w tym roku.

Wyście nie dali nawet tyle.

Jak zapyta pan seniorów na spotkaniu, to każdego tygodnia kolejną stówkę muszą wydawać na leki.

Wyście nie dali nawet tyle. Naprawdę.

Budowaliśmy domu dziennego pobytu dla seniorów. Waloryzacja wynosiła 71 zł, a nie 5 zł.

A jak walczyliście ze smogiem, bo 48 tysięcy Polaków rocznie umiera z powodu smogu.

I dobrze, że pan premier Morawiecki poruszył ten temat.

A jak wy walczyliście ze smogiem? Bo pan walczył na pewno skuteczniej.

Jak dzisiaj walczymy ze smogiem? Nasi samorządowcy PSL-u w Małopolsce, na Śląsku, na Mazowszu, w Łodzi i w Opolu przyjęli uchwałę antysmogowe. Dopłaty do wymiany...

Uchwałami walczycie. Proszę Państwa, PSL walczy uchwałami.

Wszystko można panie redaktorze wykpić, ale to są konkrety - dopłaty do wymiany pieców, cały Kraków, który zmienia pod względem walki ze smogiem. 

Kosiniak-Kamysz o sondażowych 50 proc. dla PiS: Wiele osób boi się powiedzieć, jak będzie głosować

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany o 50-procentowe poparcie dla PiS w ostatnim sondażu dla "Faktu". Prezes PSL przyznał, że partia rządząca ma poparcie, ale równocześnie zastrzegł, że tak dobry wynik może być efektem obawy przed ujawnianiem swoich poglądów. "Myślę, że wiele osób boi się powiedzieć, jak będzie głosować.(...) Jest poczucie niepewności, jest poczucie zaszczucia wielu środowisk i obawy, że ktoś powie, że głosuje nie na PiS, i to będzie źle odebrane" - tłumaczył.

Lider ludowców odniósł się także do przegłosowanej przez Sejm reformy ordynacji wyborczej. Podkreślał, że kilka zmian jest z punktu widzenia PSL pozytywnych - jak pozostawienie jednomandatowych okręgów wyborczych w małych gminach czy pozostawienie dzielenia okręgów wyborczych w rękach samorządowców. "Ale niestety - nie mogliśmy poprzeć tej ustawy (...). Co się zmienia? Jest rozwalcowana Państwowa Komisja Wyborcza. Skraca się jej kadencję, wymienia się sędziów na osoby wybierane przez parlament" - podkreślał Kosiniak-Kamysz.

Zobacz internetową część Porannej rozmowy w RMF FM!