Reklama

  • Koniec amerykańskiego snu?

    Sobota, 4 lutego 2012 (20:50)

    Miały być miliony dolarów na kontach, piękne apartamenty z widokiem na centra miast i dobrze prosperujące firmy. Amerykański sen dla wielu przerodził się jednak w amerykański koszmar. Kiedy pierwszy raz jechałem do USA, miałem w głowie opowieści zasłyszane w wielu miejscach. To były historie o tych, którzy pojechali do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Byłem ciekaw, jak dziś żyją ci, którzy podjęli ryzyko i przenieśli swoje życie Za Ocean. Może byłem naiwny, ale nie zobaczyłem morza luksusu...

    Zdjęcie

      Ulica na Jackowie w Chicago
    /RMF FM

    Chciałbym wrócić do Polski, ale nie wiem jak…

    Pana Waldemara spotykam w Chicago na słynnym Jackowie, tuż obok sklepu wymalowanego na biało-czerwono. Można tam kupić niemal wszystko w barwach narodowych. To właściwie Waldemar mnie zaczepia i szybko proponuje przejście na ty. Prosi o dolara na bułkę, jest brudny, ma podarte ubrania, czuć od niego alkohol. Przekonuje jednak, że nie jest alkoholikiem. Wypiłem, bo jestem zły na swojego szefa - mówi. Wszystko dlatego, że szef nie chciał wypłacić mu pensji. Polak oszukał rodaka - podkreśla pan Waldemar.

    Pytam, skąd przyjechał. Odpowiada, że z małej wsi na wschodzie Polski. Szybko okazuje się, że Waldemar od dawna nie pracuje i jest po czterdziestce. Najpierw mieszkał z mamą, do której przyjechał. Ale mama zmarła. Wkrótce zaczęły się kłopoty, bo nie płacił czynszu, więc właściciel wyrzucił go na bruk. Waldemar ma podobno ojca w Polsce. Dlaczego więc nie wraca? Nie wiem czy ojciec żyje. Nie wiem, jak mam się z nim skontaktować - mówi i opowiada historię zagubionego notesu z numerami telefonów. Radzę mu, by udał się do konsulatu, ale Waldemar stwierdza, że nie wie, gdzie jest konsulat.

    Sam nie wiem, czy faktycznie chce wrócić, czy chicagowska ulica stała się jego domem i sposobem na życie. W czasie rozmowy Waldemar wskazuje na dwóch starszych mężczyzn siedzących na progu polskiego sklepu sprzedającego alkohol. Popatrz, ci siedzą od rana do wieczora i piją - mówi z dezaprobatą.

    Absolutnie nie twierdzę, że każdy Polak, który osiedlił się kiedyś w Ameryce, wiedzie takie życie jak pan Waldemar. Są tacy, którym się udało, którzy mają firmy albo dobrze płatną pracę, którzy żyją po prostu godnie. Jednak dla wielu rodaków Ameryka nie okazała się żadnym rajem, a tylko przysłowiowym cukierkiem lizanym przez szybę.

    Poza tym kryzys sprawił, że część Polaków zdecydowała się na powrót do kraju. Dodatkowo podziały Polonii, kłótnie oraz często niemożliwość porozumienia się w najprostszych sprawach, nie zachęcały do walki o przetrwanie zapaści.

    Greenpoint coraz mniej polski

    Korespondent RMF FM Paweł Żuchowski rozmawiał z Polakami na Greenpoincie

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Polonijna dzielnica Nowego Jorku, która jeszcze kilka lat temu tętniła życiem, zmienia swoje oblicze. Bliskość Manhattanu sprawiła, że sprowadzają się tam coraz bogatsi Amerykanie lub imigranci z innych państw. Nasi rodacy w poszukiwaniu oszczędności znajdują miejsce dla siebie w innych częściach USA lub wracają do kraju. O tym, jak zmienia się Greenpoint rozmawiałem z naszymi rodakami.

    Opłaty za mieszkania są tak duże, że przekraczają możliwości emerytury. 1700, 1500, 1800 dolarów kosztuje mieszkaniu na Greenpoincie, a emerytury są w granicach 1200-1400 dolarów. A gdzie życie? Tu już Ameryka się skończyła - mówią Polacy mieszkający w Nowym Jorku.

    Bilet w jedną stronę

    Polacy kupują coraz więcej biletów w jedną stroną

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Przedstawiciele polonijnych agencji turystycznych przyznają, że w ostatnim czasie sprzedają dużo więcej biletów w jedną stronę. Polacy wyjeżdżają z USA, bo w kraju z blisko 10-procentowym bezrobociem coraz trudniej znaleźć pracę. Do tego nielegalni imigranci mają niewielkie szanse na zalegalizowanie swojego pobytu - przekonuje mnie Kamila Mucha z polonijnego biura podróży na Greenpoincie.

    Mówią, że może kiedyś wrócą, ale już niekoniecznie. Już chcą do Polski wracać. Mówią, że Ameryka się kończy. Sprzedaję więcej biletów w jedną stronę niż w poprzednich latach. Widać, że jednak ludzie się przeprowadzają. Niektórzy pakują wszystko, co się da. Inni mówią, że za te pieniądze można sobie coś kupić, zamiast płacić za przesyłki - tłumaczy.

    Polskie firmy padają jak muchy

    "Takiej recesji jeszcze nie przeżyłem"

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Jak przekonują Polacy, z którymi rozmawiam, wielu naszych rodaków wraca do Polski lub szuka dla siebie miejsca w którymś z europejskich państw. Ubywa też polonijnych firm. Upadają, bo ich klientami byli głównie Polacy. Mój kolejny rozmówca to właściciel baru w New Jersey.

    Greenpoint to było przecież polskie małe miasteczko. To samo się dzieje w Linden, to samo dzieje się w Chicago i wszędzie. Nie ma pracy i nie ma po co przyjeżdżać. Po drugie - Europa jest otwarta i są lepsze szanse. Po trzecie - dlaczego ktoś ma przyjeżdżać do Stanów Zjednoczonych, jeżeli będzie traktowany jako nielegalny imigrant? Ja od 1983 roku jestem w Stanach Zjednoczonych i jeszcze nie przeżyłem takiej recesji jak teraz jest - mówi przedsiębiorca.

    Posłuchaj rozmowy Pawła Żuchowskiego z Leszkiem Sadowskim

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Są jednak i tacy, którzy uważają, że nadal jest szansa na amerykański sen. Leszek Sadowski, polonijny biznesman, właściciel gazety oraz agencji reklamowej przekonuje mnie, że najważniejszy jest pomysł i jego konsekwentna realizacja.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Paweł Żuchowski

Inne komentarze tego autora

Skomentuj artykuł: Koniec amerykańskiego snu?

Wasze komentarze (78)

Dodaj komentarz
Swój

~Swój -

"Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" - Razem z żoną i dwojką małych dzieci wyjechaliśmy na drógą stronę atlanytku. W sumie wylądowaliśmy nad samym pacyfikiem ale to już nie ważne. Powiem wprost początki są ciężkie jak wszędzie brak języka ten nasz śmieszny wschodnio europejski akcent itd: Jedny słowem Frustracja. Ale jak wszyscy wiemy że małpę nauczono mówić po angielsku to i przeciętny polak się nauczy jak będzie tego chciał.. Tutaj niestety nie ma nic za darmo trzeba pracować bardzo ciężko a zwłaszcza na początku ale z czasem jest coraz łatwiej i lepiej. Ci co piszą o polakach którym się nie powiodło tutaj to tylko ci którzy nie mają legalnego pobytu i nie mogą być zatrudnieni prawnie. Wszyscy ci którzy mają stały pobyt lub obywatelstwo żyją bardzo dobrze mają prace na wysokim poziomie. Jedno co nas dobija to tęsknota za ojczyzną i rodziną która została w kraju. Standard życia jest dużo lepszy niż w europie zachodniej i centralnej nie wspominając o Polsce gdzie tylko mafii i tym na wiejskiej jest dobrze a reszta ludzi z roku na rok klepie coraz większą biedę. Żyjąc w Polsce skończyłem studia na dosyć dobrej uczelni potem zacząłem pracować a po pięciu latach pracy z umową na stałe chcąc kupić rower na raty dla chrześniaka na komunie zabrakło mi 20zł aby dostać ten rower na raty w banku pko. Śmiech na sali jak mi pani z banku to powiedziała. Po 4 latach życia tutaj i ciężkiej pracy takich rowerów za gotówkę mogę mieć od koloru do wyboru nie wspominając o innych środkach transportu niezbędnych do przemieszczania się i codzienneo życia. Na zakończenie chcę tylko wam powiedzieć że tutaj było jest i będzie lepiej niż w polandii lipą pachnącej....Pozdrawiam Wszystkich....

001291

~001291 -

a magazynier z magna w Dąbrowie Górniczej złamał mi nogę to jeszcze na forach zwolennicy tego magazyniera udają że nic się nie stało i powinienem żyć dalej. To mają być ludzie ? a kim ja jestem, żeby łamać mi nogę, wyrzucać z pracy i trzymać magazyniera jako niezrównoważonego i po prostu winnego ? Nie jestem nikim innym i też zasługuję na sprawiedliwe traktowanie, takie które powinno charakteryzować piotra zawadę i monikę tarasiuk, a niestety nie charakteryzuje. :(((( a na forum go work, ten magazynier przyznał się , że zgwałcił i straszy tą osobę, aby nie ważyła się zeznawać w sprawie złamania mi nogi. widać ten koleś ma więcej wspólnego z potencjalną odsiadką niż normallnym życiem i pracą.

Dracula

~Dracula -

Więc musicie teraz bronić swoich dobytków szanowni krajanie na obczyźnie. Czy jesteście jeszcze w ogóle Polakami ? To na jaki kraj teraz napadniecie, żeby pozyskać ropę, to znaczy przepraszam: chronić się przed terrorystami ? Nie, nie napadniecie ? To jesteście Amerykanami, czy nie ? Lejecie ropę do swoich aut ? A skąd ją macie ? Ktoś napisał, że wyjechał z Polski 25 lat temu. Sorry, ale wtedy jeszcze była komuna. Trzeba było zostać i pomóc budować nasz kraj z gruzów komunizmu, ale oczywiście lepiej było wyjechać i dorabiać obcych. Więc teraz zamilknijcie i cieszcie się swoim dobrobytem, tylko tu nie wracajcie, gdy dopadnie was bieda. Najlepiej wyrzućcie polskie paszporty, bo to przecież wstyd być Polakiem.

Newyorker

~Newyorker -

Ja tez nie narzekam. Ten artykul to sciema. Pozdrowienia z Staten Island.

OLA

~OLA -

A ja mieszkam w New Yorku i tez nie narzekam.

wampir

~wampir -

wszedzie jest dobrze gdzie nas nie ma!....Ameryka to wspanialy kraj , ktory daje mozliwosci...tak samo jest i w POLSCE .Tylko nieudacznicy beda narzekac na POLSKE! jEZELI KTOS NIE DAJE SOBIE RADY W POLSCE NIE DA SOBIE TEZ i RADY W USA!....Tak USA jak i POLSKA to dwa wspaniale kraje!....problem polega na mentalnosci i wychowaniu!....narzekac i biadolic beda tak slabeusze jak i "cwoki"...,takich nie nalezy sluchac.Sa tacy,ktorzy beda mieszkac w wynajetych -nie wlasnych; tak mieszkaniach jak i jakichs malych pokoikach,a beda mowic ze mieszkaja w mieszkaniach ...i to jeszcze niby tanich...-MALUTKI POKOIK 1,5 metra na 2 metry z oplato okolo 300$ w towarzystwie kilku opsob o podobnych pokojach ze wspolna kuchnia i lazienka;,a beda porownywac swoje tzw."luksusowe " warunki i koszty z tym zwiazane do warunkow w POLSCE ,gdzie nie jeden mial TAM wlasny czy to dom czy mieszkanie....ale zaslepienie tych ludzi bedzie zamazywac ich rzeczywistosc,ze tak naprawde to nie sa wlascicielami niczego w USA a tylko albo zadluzeni na kilkadziesiat lat w bankach albo w malych pokoikach -tam gdzie najtaniej; ktore przechszcza na "mieszkania".Mieszkam w USA od kilkunastu lat i wiem,jak wielu moich rodakow jest zaslepionych i 'glupich"...w tym swoim zaslepieniu.Tutaj godza sie na podwojna prace-z jednej pracy do drugiej; aby w miare dobrze zyc...i na dodatek musza pracowac do 67 roku zycia-tak np.jest w moim przypadku; natomiast na POLSCE narzekaja i psiocza,ze dwie prace to za duzo poniewaz ...co z ich TZW. zyciem?,a ponadto mowia...jak mozna tak dlugo pracowac ???...a tutaj ze spokojem pracuja bedac nawet grubo po 70-ce!Jestesmy narodem ,ktory nawet gdyby zostal "pomyjami oblany" w innym kraju "cieszylby" sie z tego ...lub milczal;poniewaz te pomyje bylyby z innego kraju niz POLSKA, gdyz polskie "pomyje "to obraza naszej chorej pychy i "dumy",natomiast na " inne"...jak polskie "gowno" to zaciskamy usta i udajemy,ze nic sie nie stalo ...i nawet niektorzy usprawiedliwiaja to w oplakany sposob! Jestesmy chorym narodem potrzebujacym tak edukacji jak i ludzi pokroju JANA PAWLA II lub innych,ktorzy wroca nam milosc do miejsc gdzie sie tak narodzilismy jak i wychowali...nie psioczac i narzekac na wszystko .JESTESMY CHORA NARZEKAJACA POPULACJA!....ale jest szansa,ze te najmlodsze pokolenie bedzie madrzejsze jak ich starsi wspolbracia czy siostry.AMERYKA JEST WSPANIALA I DAJE MOZLIWOSCI...TAK SAMO POLSKA JEST WSPANIALA I DAJE MOZLIWOSCI...trzeba tylko miec troche rozumu w glowie ...a nie "nicosc"!!! kAZDY WYBIERA MIEJSCE SWOJEGO ZYCIA PONIEWAZ TAKA JEST JEGO TAK WOLA JAK I CHEC....natomiast podejscie czysto ekonomiczne do zycia i nasza mentalnosc...niestety pchaja nas samych w samo zaklamanie i zacieranie prawdy tak o sobie jak i o naszym zyciu w "cieniu" klamstwa i wybujalej wyobrazni . POKORA PRZYCHODZI WTEDY KIEDY BIEDA LUB SMIERC W OCZY ZAGLADA ...wtedy nagle zauwazamy piekno i urok naszych rodzinnych stron....ale czy wtedy przepraszamy ?!..

xc7

~xc7 -

Pijak i menel w kazdym kraju bedzie mial tak samo, domyslam sie, ze wyjezdzaja glownie Ci ktorzy sa w stanach na czarno, ewentualnie starsi ludzie wracaja do kraju na emeryture. Polska jest niestety krajem biednym, i nikt kto ma na zachodzie w miare dobra prace nie bedzie wracac, niestety. Mieszkam od 20 lat za granica i znam tylko pojedyncze przypadki, ze ktos sie zdecydowal na powrot. Autor patrzac przez pryzmat pijaka zobaczyl to co chcial. Pozdro dla wszystkich Polonosow, tych w US tez :)

Gef

~Gef -

NO I KOLEJNE BAJKI POLAKOM ZA GRANICA SIĘ OPOWIADA TO SAMO CO W TELEWIZJI JA BYŁEM W NIEMCZECH ROK I NIE ZAGLĄDAŁEM DO POLSKI ALE OGLĄDAŁEM POLSKĄ TV I CO WEDŁUG TEGO CO MOŻNA OGLĄDNĄĆ W POLSCE JEST LEPIEJ JAK W NIEMCZECH WIĘC WRUCIŁEM I TO BYŁ BŁĄD BO TO TYLKO TELEWIZYJNA BAJKA POLSKIEGO RZĄDU W POLSCE OBECNIE JEST JESCZE GORZEJ NIŻ PRZED MOIM WYJAZDEM CENY POSZŁY JESZCZE BARDZIEJ W GÓRĘ WIĘKSZOŚĆ RZECZY JEST TU DROŻSZA JAK W NIEMCZECH A ZAROBKI MARNE JAK ZWYKLE 95% SPOŁECZEŃSTWA ZARABIA MARNE STAWKKI GŁODOWE 1200 ZLOTYCH MIESIĘCZNIE CO NA NIC NIE WYSTARCZA I CIĄGLE TRZEBA ŻYĆ NA KREDYTACH I DŁUGACH NIE MUWIĄC O TYM ŻE PRACODAWCY JESZCZE WIELKĄ ŁASKĘ ROBIĄ DAJĄC TYLE ZAROBIĆ, A W NIEMCZECH W WIĘKSZOŚCI NA START DOSTAJĘ SIĘ 1000 EURO A PO 3 MIESIĄCACH JAK SIĘ JEST DOBRYM 1500 EURO I TO JEST ŻYCIE BO JAK MUWIĘ CENY NIŻSZE JAK W POLSCE LUB TAKIE SAME , NP CHLEB KOSZTUJE TAM 1 EURO A U NAS 4 ZŁOTE TO JEST NIBY TO SAMO ALE W NIEMCZECH KUPUJĄC 1 CHLEB MAJĄC PRZY SOBIE 1000 EURO TO ZOSTAJE NAM W KIESZENI JESZCZE 999 EURO A W POLSCE KUPUJĄC 1 CHLEB MAJĄC W KIESZENI 1000 ZŁOTYCH TO ZOSTAJE NAM W KIESZENI 996 ZŁOTYCH CZYLI ŁATWO POLICZYĆ ŻE W NIEMCZECH ZA 4 JEDNOSTKI SĄ 4 CHLEBY A W POLSCE TYLKO JEDEN CO WIĘC TU PORÓWNYWAĆ , A W USA ŻYCIE JEST BAJECZNIE TANIE WIEC TEN KTO PISZĘ ŻE MU TAM ŹLE JEST CHYBA PIJANY BO TAM ZAROBEK MINIMALNY TO JEST 2300 DOLARÓW MIESIĘCZNIE TO JEST OKOŁO 7000 ZŁOTYCH A CENY TAK WYROBIENIE PRAWA JAZDY TO KOSZT 25 -30 DOLARÓW TO JEST OKOŁO 100 ZŁOTYCH W POLSCE 2000 ZŁOTYCH I TESTY JAK NA LICENCJE PILOTA , PALIWO 1 LITR W USA TO KOSZT 2,30 ZŁOTEGO A W POLSCE PRAWIE 6 ZŁOTYCH , ZAKUP NOWIUTKIEGO LAPTOPA W USA TO 100 - 200 DOLARÓW LAPTOP 15,6 CALA FIRMY ASUS , ACER ,W POLSCE TO SAMO KOSZTUJE 1500 ZŁOTYCH , W USA WIĘKSZOŚĆ JEŹDZI SAMOCHODAMI O POJEMNOŚCI 5 I 6 LITRÓW W POLSCE JAZDA 2 LITRÓWKĄ TO WYCZYN NIE Z TEJ ZIEMI BO OPŁATY I PALIWO TO KOSZT NIE Z TEJ ZIEMI , POZA TYM WYSTARCZY SPOJRZEĆ ILE W USA MAJA AUTOSTRAD , JAKIE ROZWINIĘTE MIASTA PIĘKNE WIEŻOWCE A W POLSCE TYLKO TO CO ZBUDOWALI ZA KOMUNY TO JEST I NAWET MNIEJ BO KAŻDY KOLEJNY RZĄD WSZYSTKO JESZCE NISZCZY I BURZY ZAMIAST ROZWIJAĆ I BUDOWAĆ , APELUJĘ ZATEM DO LUDZI ZA GRANICĄ NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ JA TEŻ Z TĄD UCIEKAM DO ANGLII I NIGDY NIE WRUCĘ ,TU W POLSCE JEST GORZEJ I BIEDNIEJ NIŻ W ROSJI TERAZ A TYLKO W TELEWIZJI POKAZUJĄ JAK TO TU CUDOWNIE A TO SĄ KŁAMSTWA I BAJKI.

Krystian

~Krystian -

Ja mieszkam w usai uwarzam ze to jest najgorsze miejsce na ziemi. Jeszcze pare tygodni i wracam do Polski na stale.

bart

~bart -

Coś mi się tu nie zgadza. Nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy, także nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, czy nie. Oglądając jakiekolwiek wiadomości możemy dowiedzieć się, że w USA poziom bezrobocia jest najniższy od 3 lat, a powstałe, nowe, miejsca pracy przekroczyły poziom prognozowany, o ładnych parę proc. Zastanawiam się, dlaczego teraz Polacy zaczynają wracać, skoro sytuacja się normalizuje...