Reklama

  • Na tropie fryzjera minister Muchy

    Wtorek, 7 lutego (17:55)

    Słynny znajomy minister Joanny Muchy zapadł się pod ziemię. Od kilku dni bezskutecznie poszukujemy wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu Marka Wieczorka. Ten były właściciel salonów fryzjerskich z Lublina - jak pisała prasa - dzięki pani minister awansował i przeniósł się do Warszawy. Co teraz się z nim dzieje?

    Zdjęcie

    Zdjęcie Marka Wieczorka z jego oficjalnego profilu na Facebooku  

    Telefon komórkowy nie odpowiada, więc dzwonię do sekretariatu. Niestety wicedyrektora nie ma, a pani w sekretariacie nie ma pojęcia, gdzie jest, ani kiedy może wrócić. Nie mam wiadomości, gdzie pan dyrektor jest, nie wiem, tutaj go nie ma. Trudno mi powiedzieć - przyznaje. Proponuje, bym zadzwonił do głównego szefa, ale… jego też nie ma.

    Jadę więc na miejsce w nadziei, że może chociaż w drzwiach spotkam wracającego do biura dyrektora. Spotykam. Ochroniarzy. Dzisiaj go nie widziałem, powiem szczerze - mówi jeden z nich. Dopytywany, czy często widuje nowego wicedyrektora, odpowiada, że widział go może ze 3-4 razy. Jeden z ochroniarzy biegnie na górę, by sprawdzić, czy dyrektor jest, bo do sekretariatu dodzwonić się nie można. Po chwili odzywa się krótkofalówka: Nie ma dyrektora, nie wiadomo, kiedy będzie, chyba gdzieś wyjechał, w delegację czy jak…

    No tak. Całkiem to do dyrektora podobne. Pozostaje mi cierpliwie czekać. W międzyczasie można spróbować dowiedzieć się czegoś o przeszłości nowego dyrektora. Był znanym w Lublinie menedżerem dyskotek, zasiadał w jury wyborów Miss Nastolatek, był też właścicielem salonów fryzjerskich. Dwa lata temu próbował swoich sił w wyborach do Rady Miasta, startował z listy Lewicy. Uzbierał 73 głosy. Rok temu współpracował ze sztabem wyborczym Joanny Muchy. A sama minister przyznała, że zdarzyło jej się kilka razy korzystać z usług jego salonów fryzjerskich. Wychwala także jego umiejętności menedżerskie.

    Reklama

    Bardzo chcielibyśmy przekonać się o nich osobiście. A na razie musimy zadowolić się najwyżej zdjęciem nowego wicedyrektora na jego oficjalnym profilu na Facebooku…

    Artykuł pochodzi z kategorii: Paweł Świąder - blog

Ostatnie wpisy na tym blogu

Wasze komentarze (8)

  • 08.02 (07:10)
    ~adsd
    ~jur73Jeżeli Pani Minister ma już zebrany sztab zaufanych współpracowników to pora zabrać się za robienie porządków np. PZPN . Trzeba wreszcie skończyć z kolesiostwem , sitwami , układami itd w związkach sportowych . Pani Minister jest do tej roli wprost stworzona . A ile przy tym będzie śmiechu .Jak ma skończyć z kolesiostwem , sitwami , układami itd w związkach sportowych skoro sama to uskutecznia w najlepsze
  • 08.02 (07:08)
    ~mauser
    ~jur73Jeżeli Pani Minister ma już zebrany sztab zaufanych współpracowników to pora zabrać się za robienie porządków np. PZPN . Trzeba wreszcie skończyć z kolesiostwem , sitwami , układami itd w związkach sportowych . Pani Minister jest do tej roli wprost stworzona . A ile przy tym będzie śmiechu .
  • 08.02 (02:45)
    ~virtualny
    I nie ma jak spalony na starcie Pani minister....może najlepszy menadżer jakiego zna ;) chyba jakies pechowe to misisterstwo sportu ... Miro utopił Pani Minister spaliła... ale to chyba nie wina misterstwa a Premiera w końcu on dobiera gabinet ministrów..... jaki premier taki gabinet....
  • 07.02 (22:06)
    ~jur73
    Jeżeli Pani Minister ma już zebrany sztab zaufanych współpracowników to pora zabrać się za robienie porządków np. PZPN . Trzeba wreszcie skończyć z kolesiostwem , sitwami , układami itd w związkach sportowych . Pani Minister jest do tej roli wprost stworzona . A ile przy tym będzie śmiechu .
  • 07.02 (21:41)
    ~lolo
    nareszcie wie co to żyć za budżetową kasę,a Pitera gdzie?