Agent wojskowej bezpieki, generał odpowiedzialny za PRL-owskie bezprawie czy uznany ekspert od spraw rosyjskich? Dziś w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego generał Wojciech Jaruzelski weźmie udział jako ten ostatni.

W tym samym czasie Instytut Pamięci Narodowej będzie prezentować pierwszy od lat podręcznik najnowszej historii Polski pod tytułem "Od niepodległości do niepodległości".

Obraz generała przedstawiony przez historyków nie jest obrazem malowanym barwami jasnymi. Życiorys Jaruzelskiego nie został przedstawiony jako pełen chwały. Licealiści, bo dla nich przeznaczony jest podręcznik, będą mogli przeczytać, że Jaruzelski w wieku 23 lat rozpoczął, jako agent Wolski, współpracę z wojskową bezpieką.

Potem błyskawicznie wstępował po szczeblach kariery, by zostać najmłodszym generałem. W czasach antysemickich czystek końca lat 60. współodpowiadał za degradowanie oficerów pochodzenia żydowskiego, nadzorował operacje inwazji polskich wojsk na Czechosłowację i wydał rozkaz użycia broni w grudniu 70. roku. Organizował przygotowania do siłowej rozprawy z Solidarnością, by 13 grudnia dokonać de facto wojskowego zamachu stanu i wprowadzić stan wojenny.

Jak piszą historycy IPN, w drugiej połowie lat 80. Jaruzelski zaczął poszukiwać metod zreformowania PRL, doprowadziło to do Okrągłego Stołu i w konsekwencji jego prezydentury. Opis życiorysu generała kończy się informacją o procesach, w jakich jest sądzony i tym, że aktywnie broni swej wersji wydarzeń, w myśl której uratował Polskę przed sowiecką interwencją.