Reklama

  • Media w czasach tragedii

    Środa, 8 lutego (12:33)

    To, co dzieje się w związku ze śmiercią sześciomiesięcznej Magdy, błyskawicznie łamie mnóstwo medialnych barier i tabu. W kilka dni po tragedii, która dotknęła rodzinę z Sosnowca, widzimy ojca i dziadków dziecka na konferencji prasowej i słyszymy zwierzenia na temat małżeńskiej miłości, problemów na linii teściowa-synowa czy zdolności wybaczenia. To, co się dzieje w tej sprawie, to rzecz bez precedensu w polskiej rzeczywistości medialnej.

    Zdjęcie

    Konferencja prasowa Krzysztofa Rutkowskiego i rodziny małej Magdy   /PAP
    Konferencja prasowa Krzysztofa Rutkowskiego i rodziny małej Magdy  
    /PAP

    Zobacz również:

    Dziecko i jego śmierć natychmiast po odkryciu zwłok zeszły na plan dalszy. Tandetny detektyw w czarnych okularach, wyjątkowo podatna na jego sugestie rodzina ojca dziecka i wciskające się w każdą szczelinę media zafundowały światu przerażającą - bo prawdziwą - kryminalną soap operę. W ciągu paru dni ku oburzeniu jednych i satysfakcji innych wkroczyliśmy w erę medialnej post-nowoczesności, w której nie ma reguł, zasad i tabu. A co gorsza, nie wiadomo, kto - kim i po co się posługuje.

    Wykorzystywanie mediów do gier toczących się w sferze prawa i jej okolicach staje się powoli światowym standardem. Ta moda już dawno wykroczyła poza swój matecznik - Stany Zjednoczone. Nie tak dawnym tego dowodem była sprawa Dominique'a Strauss-Kahna. Zarówno on i jego żona, jak i oskarżająca szefa MFW pokojówka starannie planowali występy medialne, by "urabiać" opinię publiczną, a w konsekwencji - także i wymiar sprawiedliwości.

    Dramatyczne opowieści, łzawe wspomnienia, autowybielające rekonstrukcje zdarzeń stają się coraz częściej nierozerwalnym elementem każdego głośnego przestępstwa. Czasami w grę wchodzą pieniądze, czasami ambicje, czasami znieczulające przekonanie, że "inaczej się nie da", a najczęściej słuszne skądinąd przekonanie, że prokuratorzy i sędziowie są aż i tylko ludźmi, na nich również działa siła sugestii i nastroje społeczne.

    Reklama

    Od dawna uważam, że np. sprawa Rywina skończyła się dla jej "bohatera" tak a nie inaczej (czyli paroma latami spędzonymi za kratami) dlatego, że od pierwszych dni afery ukrywał się przed mediami i miast budować swoją wersję - zwaną dziś narracją - pozwolił innym przebić się do opinii publicznej. A potem było już za późno, by z rozmowy z Adamem Michnikiem zrobić "zwykłą propozycję biznesową" - jak to potem próbowano przedstawiać.

    Nie twierdzę, że mechanizm medialnej aktywności bliskich Magdy ma służyć oddaleniu od nich jakichkolwiek podejrzeń. Być może ulegają oni wyłącznie presji Krzysztofa Rutkowskiego, który - najwyraźniej - bardzo chce "wygrać" tę sprawę medialnie, zapewniając sobie autoreklamę i grając na nosie policji. Jakiekolwiek byłoby jednak tłumaczenie przyczyn ich otwartości - wydaje się, że właśnie przekraczamy pewien Rubikon, który nakazywał dziennikarzom (nie zawsze skutecznie) uszanować ludzkie cierpienie i być co najmniej wstrzemięźliwym przy próbach wkraczania z butami w życie rodzin, które właśnie pochowały swoich bliskich. Konferencja prasowa, podczas której obok detektywa z odebraną licencją siedzi jego asystentka, życiowa partnerka i ex-zakonnica w jednym, ojciec nieżyjącego dziecka i jego rodzice, przejdzie do historii. I nie mam dziś pewności, że będzie to historia, którą będzie można się szczycić.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Konrad Piasecki

Inne komentarze tego autora

Wasze komentarze (7)

  • 10.02 (17:27)
    ~saint
    Za niedługo bedą celebrytami. media to 99% - owy fałsz.
  • 09.02 (20:26)
    ~druid
    Skoro Rutkowski zwoływał konferencje, to tylko po to, żeby zabłysnąć przed kamerami. Zrobił medialne show i próbuje teraz zbierać profity z tej całej szopki. Rozdeptał przy tym wszystkim dziecko, które było dla niego tylko przedmiotem w sprawie. A może nawet jeszcze coś ukrywa za dodatkowe wynagrodzenie. A ślepy naród widzi w nim bohatera.
  • 09.02 (20:13)
    ~Sebastian P.
    Zgadzam sie w zupelnosci.
  • 09.02 (19:15)
    ~elka
    Detektyw Rutkowski jest super. Dzialal szybko, sprawnie. Kto wie na jakim etapie byla by sprawa gdyby nie biegly detektyw.
    W Polsce nie oplaca się pomagać. Winne osoby wychodzą na wolność a te które pomagają w dobrej wierze ->do nich ma się jeszcze pretensje.
  • 08.02 (18:30)
    ~mona4444
    Rodzina zajęta konferencjami a zwłok dziecka nie ma kto odebrać.Skandal!!!!!!!!!!!
    Co to za ludzie co to za kraj!!!!!!!!!