Partie i polityka – od zawsze – lubią podpierać się w czasie kampanii znanymi nazwiskami. Sportowcy, dziennikarze, muzycy czy aktorzy najczęściej trafiają do komitetów honorowych, ale często i gęsto – także na listy. Nie inaczej jest w tym roku. A w ściąganiu niepolitycznych gwiazd celują zwłaszcza obie partie koalicji rządzącej – PO i PSL.

Dorota Stalińska wspiera PSL /Piotr Wittman /PAP

Gwiazdami najjaśniej skrzy się reprezentacja sportowa PO. Są w niej i złoci medaliści olimpijscy - młociarz Szymon Ziółkowski czy obecny minister sportu, a dawny wioślarz Adam Korol. Są piłkarze - doświadczeni już parlamentarnie Roman Kosecki i Jan Tomaszewski, ale też debiutanci - Dariusz Dziekanowski czy Jerzy Podbrożny. PO ma też w swych szeregach siatkarzy Pawła Papke i Małgorzatę Niemczyk. Przeciwko nim PiS wystawia boksera - Wojciecha Bartnika, a PSL zapaśnika Andrzeja Wrońskiego, piłkarza Janusza Kupcewicza i panczenistkę - Erwinę Ryś Ferens.

Świat szeroko rozumianej kultury reprezentować będą aktorki Anna Chodakowska (PiS) i Dorota Stalińska (PSL), i muzycy niezależny - Krzysztof Cugowski, ludowy Sławomoir Świerzyński i kukizowy - Liroy - Piotr Marzec. Na listach są też ludzie mediów Krzysztof Czabański, Joanna Lichocka, Maciej Pawlicki czy Kazimiera Szczuka, a także wielu bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej - Małgorzata Wasserman, Andrzej Melak, Małgorzata Wypych czy Barbara Nowacka. Wśród ponad sześciotysięcznej (w tej chwili, bo listy są wciąż rejestrowane) zmylić nas nieco mogą nazwiska Roberta Lewandowskiego i Ewy Kopacz reprezentujących.... PSL.