Reklama

  • Zachodni politycy czekali na decyzję Obamy

    Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 (11:20)
    Aktualizacja: Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 (13:49)

    Szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy - to tylko kilka nazwisk z długiej listy osób, które nie przybyły na pogrzeb polskiego prezydenta. Innym - mimo chmury pyłu wulkanicznego nad Europą - udało się dotrzeć do Krakowa. Zachodni politycy wyraźnie jednak czekali na decyzję prezydenta USA Baracka Obamy. Gdy ta zapadła, posypały się informacje o odwołanych wizytach.

    Zdjęcie

       
    /PAP/EPA

    W brukselskich kuluarach mówi się, że gdyby Obama przyleciał, to zarówno szef NATO, jak i inni europejscy przywódcy wsiedliby do samochodów i pociągów i dotarli na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. A tak poczuli się zwolnieni z obowiązku, bo mieli dobry pretekst.

    Sądzę, że zachodni politycy nie do końca zrozumieli, że pogrzeb  Lecha Kaczyńskiego był nie tylko pogrzebem polskiego prezydenta, który zginął w katastrofie lotniczej, ale że był także manifestacją narodową, oddaniem hołdu ofiarom Katynia. Po raz kolejny Zachód nie wyczuł wrażliwości tej części Europy.

    Zaczynam nawet wyczuwać w Brukseli pewne zniecierpliwienie trwającymi - zdaniem niektórych - długo uroczystościami pogrzebowymi. Nieoswojony ze śmiercią Zachód wolałby, żeby wszystko było jak dawniej. Jednocześnie przywódcy Europy sami, nawet nieproszeni przez dziennikarzy, zaczynają się tłumaczyć. Dziś szef Sojuszu zaczął dziś swoją konferencję prasową od żalu, że nie dotarł na pogrzeb. Z powodu zakazu lotów nie mogłem wczoraj uczestniczyć w pogrzebie w Polsce. Bardzo tego żałuję, bo chciałem osobiście złożyć wyrazy szacunku rodzinie Kaczyńskich i Polakom mówił. Rasmussen pochwalił Polaków i pogratulował reakcji na tragedię z 10 kwietnia. Reakcja Polski może być przykładem dla całego świata - powiedział.

    Reklama

    posłuchaj wypowiedzi Janusza lewandowskiego

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Byłem świadkiem detrminacji Barosso, który powtarzał "lecimy do Krakowa". Byłem przekonany, przed północą w sobotę, że lecimy do Polski - mówi Janusz Lewandowski - unijny komisarz ds. budżetu.

    Posłuchaj wypowiedzi Roberta Pszczela

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Sekretarz Generalny NATO bardzo chciał być w Krakowie. Do chwili, kiedy można było mieć cień nadziei, decyzja o odwołaniu lotu była odkładana - zapewniał rzecznik Sojuszu Północnoatlantyckiego Robert Pszczel.

    Posłuchaj wypowiedzi Jana Tombińskiego

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    W nieobecności Jose Manuela Barroso nie wolno doszukiwać się złej woli- mówił polski ambasador przy UE Jan Tombiński. Barroso sam był tym bardzo poruszony - dodał.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Katarzyna Szymańska- Borginon

    RMF FM

Inne komentarze tego autora

Wasze komentarze (42)

  • 21.04.2010 (16:49)
    gdybym , będąc w dalekim kraju dowiedziała się,że pogrzeb na który mam jechać dzieli społeczeństwo,:połowa go aprobuje, a druga połowa głośno protestuje, to (gdyby nie wybuch wulkanu) zrobiłabym wszystko, żeby nie przyjechać, i swoją obecnością być "za", przed wyborami, w których równe szanse mają ci co są "przeciw".
    Gdyby ich przyjazd miał posłużyć kampanii wyborczej którejkolwiek ze stron, byłby pretekst do III wojny - o wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Polski. Ja się cieszę, że nie przyjechali.
  • 20.04.2010 (18:01)
    ~xyz
    Lewandowski bubku jeden, jesteś Polakiem.... to mów prawdę, pamiętaj, że to my Polacy daliśmy ci przepustkę, która może się nie powtórzyć. A ta chmara niby Polski przyjacieli pokazała Nam kto jest przyjacielem, dziękuję za to mam nadzieję, że wreszcie zawróci Polska z kierunku Europa
  • 20.04.2010 (15:55)
    ~ola
    No tak brakło tych co mieli grać główne role. Przedstawienie się nie udało.
  • 20.04.2010 (15:51)
    ~ola
    O co wam w końcu chodzi? To był pogrzeb prezydenta czy przedstawienie? Brakło tych co mieli grać główne role?
  • 20.04.2010 (11:27)
    ~Aga
    Normalnie, pusty śmiech mnie ogarnia. Szef NATO nie znalazł sposobu na dotarcie do Krakowa. Buahaha!