Gdy polskie władze zajęte są sprawami Ukrainy - Moskwa po cichu eliminuje nasz kraj z handlu. A pomagają jej przedstawiciele Francji, Danii i Holandii. Możemy na tym stracić miliony euro.

Skandal na linii Bruksela-Moskwa w sprawie afrykańskiego pomoru świń. Francja, Holandia, Dania dogadują się z Rosją poza plecami Komisji Europejskiej w sprawie otwarcia rosyjskiego rynku na ich mięso wieprzowe. Odbywa się to kosztem Polski. A rozmowy Rosjanie nagrywają i umieszczają w internecie. czytaj więcej

To także policzek dla Komisji Europejskiej. Rosji udało się pokazać jej słabość. Za plecami Brukseli - Francja, Dania i Holandia dogadują się z Moskwą. Opublikowanie tego nagrania ma wyraźnie na celu osłabienie pozycji negocjacyjnej Brukseli w chwili, gdy negocjuje z Moskwą w imieniu 28 krajów nowe świadectwa weterynaryjne. Starych Rosja nie uznaje, bo mówią, że UE jest wolna od afrykańskiego pomoru świń. Od tego jaka będzie treść nowych świadectw będzie zależało, czy będziemy jeszcze mogli eksportować do Rosji.

Wiadomo, że Rosja chce objąć embargiem cały nasz kraj (lub tereny 200 km od granicy). Bruksela w tym sporze jest naszym sprzymierzeńcem. Komisarz UE ds. zdrowia Tonio Borg wyraźnie mówił, że nie ma mowy, aby wykluczyć cały kraj. Dlatego Komisja zakazała eksportu tylko ze strefy buforowej - 30 km od granicy z Białorusią i Litwą.

Osłabianie Komisji Europejskiej uderza w nasze interesy. Polska powinna wesprzeć Brukselę na najwyższym szczeblu politycznym. To już nie mogą być rozmowy "eksperckie". Czas na rozmowy polityczne między Tuskiem a Barosso.