Krytyka Polski w związku z uchodźcami jest coraz większa. Po raz kolejny odpowiedzialny w belgijskim rządzie za politykę azylową Theo Francken atakuje nasz kraj zarzucając nam brak solidarności.

Uchodźcy na węgierskiej autostradzie /PAP/EPA/ZOLTAN BALOGH /PAP/EPA

Belgia robi wystarczająco dla uchodźców, zapytajcie pana Orbana i Polskę, co oni robią dla uchodźców - mówił Francken komentując zdjęcie martwego 3-letniego chłopca leżącego na jednej z tureckich plaż. To krytyka tym bardziej obłudna, że Francken należy do skrajnie nacjonalistycznej partii i jego wypowiedzi pod adresem imigrantów niejednokrotnie wywoływały w belgijskim społeczeństwie oburzenie.

Populistyczne przerzucanie na nas odpowiedzialności znajduje posłuch w społeczeństwie belgijskim, które nie chce kolejnych uchodźców u siebie.

Uważam, że Polska powinna przyjąć tylu Syryjczyków ilu jest Polaków tutaj w Belgii - mówi starsza, elegancka pani. Już nie do mikrofonu, ale Belgowie mówią, że jesteśmy egoistami, nie umiemy się odwdzięczyć za niegdyś okazaną solidarność, że w tak katolickim kraju brak jest chrześcijańskiego współczucia. Nikt nie zrozumie naszych obaw czy innego doświadczenia historycznego.