Książki dietetyczne, tabelki na opakowaniach produktów żywnościowych, wszystko to ma pomóc nam w ograniczeniu ilości kalorii i walce z nadwagą. Okazuje się jednak, że bardziej powinniśmy ufać własnej intuicji, która sama podpowiada nam, co jest dobre, a co złe. Tyle, że... nie zwracamy na nią uwagi.

Prawdopodobnie w ogóle nie zdajemy sobie z sprawy z tej umiejętności, bo nie zbieramy już żywności w lesie i nie polujemy na dzikiego zwierza. Jednak nasz mózg ma taki szósty zmysł, który służy mu do odróżniania pokarmów treściwych od tych niskokalorycznych.

Naukowcy z Duke University potwierdzili to u myszy, które genetycznie pozbawiono zdolności odczuwania słodyczy. Takie myszy postawione przed wyborem wody słodzonej cukrem i wody słodzonej pozbawionym kalorii słodzikiem, konsekwentnie wybierały tę z cukrem. To zawartość kalorii w pożywieniu sprawia nam przyjemność i być może właśnie dlatego, tak trudno nam trzymać się niskokalorycznej diety...

Z Bogdanem Zalewskim wsłuchujemy się w głos naszej intuicji.