To wygląda na scenariusz sensacyjnego filmu, ale w rzeczywistosci chodzi o plan ewakuacji astronautów promu kosmicznego. NASA ujawniła, co zamierza zrobić, jesli podczas najbliższej misji promu Atlantis dojdzie do awarii.

Celem tej misji Atlantisa będzie kosmiczny teleskop Hubbla. By astronauci mogli go naprawić, prom bedzie się musiał znaleźć na orbicie, z której nie będzie mógł dotrzeć do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jeśli podczas startu dojdzie do uszkodzenia Atlantisa, jego załoga będzie musiała przy maksymalnie oszczędnym gospodarowaniu energią przetrwać na orbicie nawet do 25 dni. W tym czasie dotrze do nich prom Endaevour, którego start będzie możliwy już w ciągu czterech dni. Przetransportowanie załogi Atlantisa na pokład Endeavoura będzie wymagało trzech spacerów kosmicznych. NASA ocenia ryzyko awarii na 1 do 400. Chce być jednak gotowa na wszelki wypadek.

Z Ewą Kwaśny o planach, które lepiej, żeby... nigdy nie musiały być realizowane.