Wracasz do domu, widzisz pogryzionego pantofla i twojego psa, który patrzy na ciebie z wyrazem winy, wypisanym ... na pysku? To złudzenie. Zdaniem naukowców z Nowego Yorku - pies wcale nie czuje się winny.

Wielu z nas dałoby głowę, że nasz pies unika naszego wzroku, udaje, że go nie ma, słowem zachowuje się jak winowajca. Okazuje się jednak, że to nieprawda, złudzenie, za którym stoi nasza wrodzona skłonnosć do przypisywania zwierzęciu naszych, ludzkich odruchów i emocji. Badacze przeprowadzili eksoperyment, w którym właściciele psów byli mylnie informowani o tym, czy ich pupil w czasie ich nieobecnosci w pokoju zrobił coś złego, na przykład zjadł jakiś zakazany przysmak. Okazało się, że nawet niewinne psy, miały w oczach właścicieli, te pełną winy mine, jesli tylko mówiono im, że pies złamał zakaz. Zdaniem naukowców, pies reaguje po prostu na zachowanie właściciela i jeśli ten ma pretensje, nie wykłóca się o swoje, tylko spuszcza uszy po sobie i zaszywa się w mysiej dziurze. Nie bądźmy więc tacy mądrzy i następnym razem schowajmy te pantofle do szafy, bo o żadnych psich wyrzutach sumienia mowy,a zwłaszcza szczekania być nie może...

Z Mają Dutkiewicz też wcale nie czujemy się winni.