Chińscy naukowcy rozszyfrowali kod genetyczny zwierzęcia, które jest symbolem Państwa Środka. Badania genomu Pandy Wielkiej przyniosły zaskakujące wnioski, choćby taki, że z natury zwierze jest... mięsożerne.

Choć pandy żywią się czasem mięsem i rybami, ich podstawowym pożywieniem są

pędy bambusa, choć wiadomo, że nie zaspokajają one w pełni potrzeb energetycznych zwierzęcia. Teraz okazuje się, że kłopoty z bambusem mają podłoże genetyczne. Naukowcy z Beijing Genomics Institute w Shenzhen piszą na łamach czasopisma "Nature", że panda nie ma genów, które kodowałyby enzymy niezbedne do trawienia celulozy. Równocześnie zwierze ma komplet genów, potrzebnych do trawienia mięsa, tyle, że z kolei ma nieaktywny wariant genu, pozwalającego cieszyć się smakiem mięsnych potraw. Kto wie, może to tłumaczy kłopoty z rozmnażaniem rzadkiego zwierzęcia. Może zamiast uciekać się do różnych sztucznych metod nakłaniania pand do intymności, trzeba po prostu zacząć od kolacji i odpowiedniego menu, bez tych pedów bambusa.

Z Michałem Zielińskim o kłopotach żołądkowych biało-czarnego futrzaka.