Boisz się horrorów? W dramatycznych momentach zamykasz oczy? Wszystko na próżno. Badania naukowców z Uniwersytecie w Tel Aviwie pokazują, że słuchając przerażającej muzyki filmowej z zamkniętymi oczyma... boimy się jeszcze bardziej.

Te mrożące krew w żyłach wieści to owoc badań ochotników, prowadzonych przy pomocy Magnetycznego Rezonansu Jądrowego. Wykazały one, że zamknięcie oczu powoduje znaczny wzrost aktywności ciała migdałowatego, rejonu mózgu sterującego naszymi emocjami. Oznacza to, że z zamkniętymi oczami przeżywamy emocję silniej. Na szczęście obowiazuje to w obie strony, wesoła, radosna muzyka też bardziej na nas działa. Na wszelki jednak wypadek, jeśli nie lubimy się za bardzo bać, wybierajmy filmy z muzyką nie tak bardzo straszną...

Z Mają Dutkiewicz i Michałem Kowalewskim trzymamy oczy szeroko otwarte.