Książki - jak wiadomo - bywają dobre, złe i takie sobie. W programie Ewy Stanek "Między Słowami" w RMF Classic opowiadam o książkach, które chcą zmieniać nasze opinie o świecie i nas samych, przy pomocy mniej lub bardziej przekonujących naukowych argumentów. Książkach, które tuż po opublikowaniu (a czasem już przed) stały się głośne. Dziś - rozważania o... mądrości. Zapraszam.

Mądrość. Jak to łatwo powiedzieć

Tytuł: "Madrość. Od filozofii po neurologię. Autor: Stephen S. Hall. Data wydania: 9. marca 2010 roku.

Napisanie książki pod takim tytułem, nawet jeśli jest się szanowanym dziennikarzem, publikującym w "The New York Times", autorem już kilku książek o nauce, jest z pewnością dowodem dużej odwagi. Bo choć każdy z nas mniej więcej wie, co to znaczy być mądrym, choćby z opowieści innych, dokładne określenie, co to jest mądrość, wciąż przerasta zdolności naszego umysłu. Hall, tak, jak zapowiada w tytule, próbuje w swych rozważaniach wykorzystać nie tylko wiedzę filozofów, od starożytności potykających się z rozumem, ale i zdobycze współczesnej neurologii, która dzięki nowoczesnym narzędziom diagnostyki potrafi zajrzeć do wnętrza naszego mózgu i opuścić go, bez pozostawienia po sobie śladów. Niestety, choć ilość informacji na temat tego, co dzieje się w naszej głowie gwałtownie rośnie, stan wiedzy na temat mądrości wciąż pozostaje na tym samym, niedostatecznym poziomie. Być może jednak właśnie dlatego książka, która próbuje przeprowadzić nas choćby przez część tematów istotnych dla tego problemu, warta jest zainteresowania. W obliczu tych informacji nasz własny mózg musi przecież zająć jakieś stanowisko i samo to pomaga mu utrzymać przynajmniej podstawową aktywność. Tym bardziej, że autor rozprawia się niestety z przekonaniem, które zawsze pomagało człowiekowi starzeć się z godnością, o tym, że mądrość rośnie z wiekiem. Otóż, nie jest to takie oczywiste, jeśli chcemy, by tak rzeczywiście było, musimy sami się o to postarać. A jeśli nam się to uda, wypada jeszcze zadbać o to, by prawdziwa mądrość pozostała w cenie i... oparła się pladze podróbek...